czwartek, 13 kwietnia 2017

jesteś cudem, wiesz?

Co robisz spoglądając rano w lustro? Uśmiechasz się z sympatią do tej zapuchniętej osoby, która idzie z Tobą dzielnie przez życie? Wybaczasz sobie mało sprężystą cerę z przebarwieniami i pryszcz na środku brody, który wywiesza fosforyzujący transparent z napisem: tu jestem? :) A może nawet nie podnosisz głowy, bo lista pretensji do siebie byłaby zbyt długa? Jest takie ćwiczenie, w trakcie którego - na przekór zażenowaniu - patrzysz w lustro i mówisz: "kocham Cię". Dla jednych paranoja, dla innych patologia, dla jeszcze innych początek drogi do siebie. Do momentu, w którym rano spotykasz zapuchniętą, uśmiechniętą osobę ze śpiochami w oczach i pryszczem na brodzie i się tym cieszysz.
I wiesz, że razem możecie wiele! Że wystarczy, że jesteś - Ty i Ona - że jesteście CUDem - niepowtarzalnym CUDEM!
Marzę o dobrych lustrach dla wspaniałych kobiet i marzę o warsztatach, na których kobiety robiłyby swoje małe lustra z wielką mocą dobrych słów. Czy byłyby gotowe, chciałyby? Przyszłabyś?
Kogo dzisiaj spotkałaś w lustrze? : )
Jesteś CUDEM, nawet gdyby ktoś sądził inaczej! Nie pozwól jedynie byś była to TY...



2 komentarze:

  1. Czy przyszłabym...?
    Do Ciebie zawsze.
    Dla lustra też.
    "Okruchy diabelskiego zwierciadła w oku i sercu..."

    OdpowiedzUsuń
  2. tak Aga , każda/y z nas jest cudem :*

    OdpowiedzUsuń