poniedziałek, 16 października 2017

inspiracja


Misiura design to ceramika, która ma Ci coś do powiedzenia. 
Zatrzymuje, zastanawia, czasem zachwyca ♡
Moje projekty, to autorskie pomysły - z mojego serca i z mojego życia ♡ Uszanuj to i nie nadużywaj słowa INSPIRACJA...




środa, 4 października 2017

gdzie są mosty

Gdy układałam dwa liście łopianu na surowej glinie, nie miałam przeczucia, co na końcu opowiedzą.
A teraz, gdy patrzę, to całym sercem czuję, że ten talerz mówi o tym, że są lądy między którymi nie ma mostów i choć to trudne, trzeba to zaakceptować. 
Jesteśmy z tej samej gliny ulepieni, a jednak dzieli nas dystans, którego nigdy nie pokonamy. 
Momenty, gdy ktoś cierpi, czuje fizyczny ból i wyje jak zwierze.
Otchłanie naszych głów, czasami pełne mroku albo uczuć, których język nie wyrazi...
Te ulotne chwile, w których bliskość i porozumienie biegną równolegle a nie krzyżują się...
A może ten dystans, ta droga, z pozoru nie do przewędrowania, gdzieś jednak się zwęża na tyle, że i most nie będzie potrzebny?
Nostalgicznie, refleksyjnie... 
A jeśli nie widzisz tego wszystkiego o czym piszę, nie szkodzi, niech Cię zachwyci piękno natury.
Do kupienia w misiurowym sklepie
http://www.misiura-design.pl/sklep/?444,patera-lopianowa-tyyi-ja


niedziela, 24 września 2017

specjalnie dla L&M

Ostatnie zamówienie było dla mnie szczególnie ważne.
Realizowałam je dla bliskiej memu sercu pary, ponadto obejmowało dostawę osobistą wykonanych prac i... miało być podziękowaniem dla gości weselnych na Sycylii.
Wyzwanie i radość, których efekt widać na zdjęciu.
Jeśli i Ty szukasz spersonalizowanego prezentu, chcesz w glinie zapisać ważne słowa na zawsze, wzruszyć, okazać wdzięczność lub wyznać miłość - napisz do mnie :) 
Specjalnie dla Ciebie przygotuję coś szczególnego


czwartek, 7 września 2017

łaki łan

Kawałek łąki zamiast bukietu?
Z okazji, czy bez?
Żeby podziękować, powiedzieć, że bardzo kochasz, a może przeprosić za
nieporozumienie? Natura zatrzymana w glinie na zawsze, będzie
niezwykłym prezentem.
Dopisz od siebie kilka słów prosto z serca i podaruj.
Roślinny obraz, który powieszony na ścianie codziennie przywoła ciepłą
myśl, jak promienie letniego słońca.
Do kupienia w misiurowym sklepie w ilości bardzo limitowanej

http://www.misiura-design.pl/sklep/?dekoracje-scienne,24



wtorek, 29 sierpnia 2017

w drodze

Aldona z Pole ryżowe zabrała misiurowy talerz w daleką podróż ♡ Talerz był prezentem dla kogoś ważnego, kto mieszka ... no właśnie gdzie ? Podpowiem tylko, że misiurowe prace mieszkają już nie tylko w Polsce, ale i we Włoszech, Szkocji, Anglii, Niemczech, Szwecji, Norwegii, Danii i kilku innych zakątkach świata :-)
Talerz TAM a ja TU :)
Wracam po urlopie z głową spokojną i rękami stęsknionymi za gliną.
Pakuję dla Was ostatnie paczki z datą sierpniową, czyli wakacyjną i cieszę się na jesień.
Dobrego dnia!



wtorek, 22 sierpnia 2017

Bolesławieckie Święto Ceramiki

Przygotowania do Bolesławieckiego Święta Ceramiki były intensywne,
czasem męczące a na pewno wypełnione emocjami.
Ale podczas samego Święta - jak to w czasie świąt bywa - były SPOTKANIA! Pełne zaskoczeń, wzruszeń i słów, które płynęły swobodnie.
Gdybym miała określić jednym słowem miniony czas, użyłabym potężnego i
wibrującego słowa: WDZIĘCZNOŚĆ!






Że byliście, że przynieśliście swoją wrażliwość i entuzjazm dla tego co robię! Że z roziskrzonymi oczami braliście kawałki mojej gliny do swoich domów, do swojego życia. Rozgadanej gliny, która do Was mówi :)
W misiurowym sklepie półki świecą pustkami a moje oczy błyszczą.
Najrozsądniej byłoby od razu rzucić się w wir pracy. Ale najuczciwiej wobec siebie, w szacunku i wdzięczności za te tryliony nanosekund spędzonych ostatnio z gliną, będzie chwilę odpocząć.
POSŁUCHAĆ BICIA SWOJEGO SERCA i wyjącego wiatru :)



A więc, najbliższa wysyłka zamówień dziś a potem dopiero za tydzień we wtorek :)
DZIĘKUJĘ WAM!
To dzięki Wam Misiura ma sens i znaczenie <3
Znajdźcie dziś chwilę i usłyszcie!
foto by Danuta Photography

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

chomiczy ogonek

Do Bolesławieckiego Święta Ceramiki pozostał tydzień z małym chomiczym
ogonkiem :)
Ostatnie paczki gliny uformowane w przedmioty, które będą Wam
towarzyszyć w codzienności, lądują w piecu.
Szarobura glina najpierw schnie, a potem spędza w piecu prawie 3 dni.
To pierwszy wypał - biskwitowy.
900 stopni, w których traci resztki wilgoci i z kruchej, szarej masy,
zamienia się w jasną, twardą.
Teraz pora na szkliwienie i kolejne osiem godzin wypału i walki z
żywiołem - tym razem w ponad 1000 stopni, po których pora na powolne
stygnięcie pieca.
Mijają nieśpieszne dni, które dla czekających na swoje zamówienia
wydają się wiecznością, a dla gliny to minimum niezbędne do tego, by
finalnie Was ucieszyć.
Ze względu na czas, jakiego wymaga glina i pojemność pieca nie jestem
w stanie zrealizować zamówień na wczoraj :)
Jeśli marzysz o spersonalizowanym prezencie na szczególną okazję,
zarezerwuj odpowiednią ilość czasu (około 4 tygodnie) i napisz do
mnie : umisiury@gmail.com
photo by: Inne Życie