poniedziałek, 7 sierpnia 2017

chomiczy ogonek

Do Bolesławieckiego Święta Ceramiki pozostał tydzień z małym chomiczym
ogonkiem :)
Ostatnie paczki gliny uformowane w przedmioty, które będą Wam
towarzyszyć w codzienności, lądują w piecu.
Szarobura glina najpierw schnie, a potem spędza w piecu prawie 3 dni.
To pierwszy wypał - biskwitowy.
900 stopni, w których traci resztki wilgoci i z kruchej, szarej masy,
zamienia się w jasną, twardą.
Teraz pora na szkliwienie i kolejne osiem godzin wypału i walki z
żywiołem - tym razem w ponad 1000 stopni, po których pora na powolne
stygnięcie pieca.
Mijają nieśpieszne dni, które dla czekających na swoje zamówienia
wydają się wiecznością, a dla gliny to minimum niezbędne do tego, by
finalnie Was ucieszyć.
Ze względu na czas, jakiego wymaga glina i pojemność pieca nie jestem
w stanie zrealizować zamówień na wczoraj :)
Jeśli marzysz o spersonalizowanym prezencie na szczególną okazję,
zarezerwuj odpowiednią ilość czasu (około 4 tygodnie) i napisz do
mnie : umisiury@gmail.com
photo by: Inne Życie