Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domek ceramiczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domek ceramiczny. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

DOM-kowo

Ostatnio wzięłam do ręki glinę po raz pierwszy od wielu tygodni, które spędziłam poza pracownią...
Nie miałam ostatnio czasu, ani głowy do tego, by wymyślić tysiące nowych wzorów, którymi zaskoczę Was na wiosnę.
Byłam pochłonięta gotowaniem na tysiąc sposobów zdrowych, prostych potrwa, które wracają życie i zdrowie. Ale WRACAM i ja, może niezbyt spektakularnie, bo domkowo, bez asów w rękawie, ale z miłością do tego co robię i radością na myśl o tym, co przede mną. Niczego Wam nie obiecuję, ale powiem tylko, że te tygodnie - poza codziennym glinianym wirem - były czasem tęsknoty i refleksji. Mam nadzieję, że wiosennie zaowocuje pięknymi owocami, może niebawem, może za jakiś czas... Mam w sobie na to zgodę... Czego i Wam bardzo życzę - zgody na zatrzymanie, na brak gotowości, gdy wydaje się, że cały świat robi wielki skok do przodu. Bądźcie dla siebie łagodni... 




"Każdy z nas jest domem z czterema pokojami: fizycznym, mentalnym, emocjonalnymi i duchowym. Większość z nas mieszka w jednym z tych pokoi przez większą część czasu; ale dopóki codziennie nie będziemy odwiedzać każdego pokoju - chociażby tylko po to, by go przewietrzyć - dopóty nie będziemy całością"
- hinduskie przysłowie -Nowy tydzień, nowe możliwości i cztery niezwykłe pokoje do odwiedzenia : ) Odwiedzajcie je jak najbliższego przyjaciela! Z szacunkiem, ciekawością i czułością...





Emotikon heart

poniedziałek, 21 marca 2016

pudełko

Najbliższe sercu pudełko ma dziś siedem lat < 3
Z tej okazji do wszystkich złożonych dziś domkowych zamówień dokładam niespodzianki : )
http://www.misiura-design.pl/sklep/?wlasny-domek%2C


czwartek, 10 marca 2016

(nie?) kupuj KOTA W WORKU - cz I

Mimo licznych ostrzeżeń ludzie nadal kupują KOTA W WORKU!
Nie dość, że kupują nie wiedząc co, to jeszcze są zadowoleni :)
A tak :)
Bo kupując boxy - niespodzianki od Kota w worku możemy mieć gwarancję przynajmniej kilku rzeczy: że pudełko będzie pełne kocich niespodzianek. Że choćbyśmy chcieli, nigdy nie zgadniemy co będzie w środku, do momentu aż je otworzymy. Że przedmioty w środku wykonane są z sercem i serdeczną myślą nie tylko o zamawiających ale i o kotach.
Choć, kto może mieć pewność, kto zamawia- właściciel, czy jego kot ? :)

W lutym dorzuciłam od siebie trochę małego glinianego szczęścia do pudełek z nadzieją, że kocie domki podbiją serca zamawiających - a żeby mogło się udać, spędziłam wiele długich godzin z setkami kotów i odcisnęłam około 1000 kocich łap na wszystkich domkach : ) 





Zastanawiacie się, czy moje domki to wszystko, co czekało w kartonowym pudełku na rozentuzjazmowanych "Zamawiaczy"? 
Oczywiście, że nie :)
Jeśli jesteście ciekawi co jeszcze, zajrzyjcie TU 


 C.D.N.

niedziela, 6 marca 2016

zaglądam do słoika a tam... las

Anna Gołębiewska Photography  i Kokka,  robią warsztatowe cuda pod szyldem WARSZTATY GLIWICE. 

Czasem zapraszają też niezwykłe osoby, by sprawiły, że pochmurna niedziela będzie niezapomniana! 

Gdy zobaczyłam warsztaty roślinne - mini ogródki w szkle, wiedziałam, gdzie spędzę dzisiejszą! 





Zuzia i Ania (które prowadziły dzisiejsze zajęcia) z Cuda Wianki zabrały nas w podróż do świata natury, w przestrzeń poza czasem, która pachnie mchem i ciszą w hałasie!

Każdy dostał solidnej wielkości słój, nieco mniej ziemi, kamieni, mchu, roślin i wskazówki, co z nimi począć. Dwie godziny minęły jak promień słońca na wiosennym niebie a ja nie mogłam powstrzymać dziecięcej radości, gdy słój wypełniałam życiem, które będzie trwać.







Nie byłabym sobą, gdyby w moim słoju nie zamieszkał misiurowy dom...

Słój - metafora świata, którego pragniemy!
Zielonego, przyjaznego, powolnego, w którym rządzą tylko dobre prawa!

Ten dzień tak bardzo ukoił moje myśli, otulił duszę zielenią i nadzieją!

Dziękuję Dziewczyny <3 

I gdyby tej radości było mało, Ania zrobiła każdemu pamiątkowe zdjęcie....
Ale niech to będzie niespodzianka, dla tych, którzy po cichutku, bez piśnięcia i znaku, odwiedzają mój blog... wkrótce :)

czwartek, 31 grudnia 2015

życzę Wam

Długo myślałam nad tym, jakim wpisem chciałabym Was pożegnać w roku 2015. Mogłabym wymienić jak wiele marzeń udało mi się spełnić i że zachęcam Was do bezgranicznej wiary w swoje możliwości <3 Mogłabym też napisać, żebyście byli pokorni wobec swoich ograniczonych możliwości.
Paradoks życia polega na tym, że i jedno, i drugie byłoby prawdą <3
A ja?
A ja nadal pragnę zostać wrażliwą dziewczyną, z sercem pełnym nadziei i zaufania w jasną stronę mocy, z latawcem w ręku, który radośnie szybuje ku niebu i - OCZYWIŚCIE - z Panem Misiurą u boku <3 Z Przyjaciółmi, których ciepło, miłość i dobroć jest najpiękniejszym darem kończącego się roku!
Niech Wam się darzy, Kochani <3


niedziela, 18 października 2015

październik pełen cudów!

W poprzednim poście zbudowałam napięcie, zapowiedziałam, że październik niesie nowe, a potem zniknęłam, zajęta działaniem!

Ale jestem i zdaję relację, bo stabilizacja w pracy to ważna rzecz! 
Zwłaszcza jeśli dotyczy stołu w pracowni!!! Od paru dni mój bezkresny zachwyt, wzbudza bardzo ustabilizowany facet, na którym mogę się oprzeć w każdej chwili! Mój stół! Wykonany specjalnie dla mnie przez Niedźwiedzia Nora! Turkus i bardzo organiczne, surowe - niczym glina przed obróbką - pręty! Precyzyjnie, z wyobraźnią, poczuciem humoru i z myślą o moich słabościach estetycznych! Artur, dziękuję!! POLECAM wszystkim, którzy nie wyobrażają sobie, że z ciasnej łupinki orzecha włoskiego, można zrobić przestronny orzech kokosowy!! 







Stół przeszedł chrzest bojowy podczas sobotnich warsztatów w pracowni i spisał się ma medal. Ma za sobą pierwsze ślady noża, ale to nadaje mu tylko szlachetności :)!

Kolejne warsztaty (i to już ostatnie w tym roku) odbędą się w listopadzie- będzie ciut więcej terminów, żeby dać szansę, każdemu, kto pragnie wziąć w nich udział, ale nie mieści się w terminach podanych poprzednio :)!

Osiedle bałtyckie, o którym wspominałam, gotowe, spakowane solidnie, dzięki czemu niosłam na pocztę najcięższą pakę w życiu, bo ośmiokilogramową, jest już w drodze! Po jutrze będzie je owiewać bryza morska na głównej ulicy Gdańska, tym samym Misiura poza Katowicami i Krakowem, poszerza swoją deweloperską ekspansję o północ :)



Na koniec mam dla Was bardzo okrągły dowód na przynajmniej dwie rzeczy!
Po pierwsze, że marzenia się spełniają, po drugie, że kiedy czujesz, że nie podołasz ze spełnieniem marzenia w pojedynkę, powiedz o tym innym, a najpewniej Los postawi Ci na drodze ludzi z dobrym sercem, otwartą głową oraz umiejętnościami, których Ty dopiero się nauczysz! I? I marzenie zaczyna(cie) się spełniać! Efekt kooperacji między Misiurą, Gosią z COCO ceramics (www.facebook.com/cococeramics) i Jakubem z CERF Jakub Sadanowicz wypalony! Teraz pora na szkliwienie! 59 dowodów na to, że marzę śmiało, mimo że boję się bardzo! Tak jak piątkowego szkliwienia! Proszę, trzymajcie kciuki! 59 powodów do radości, mojej, Waszej, czeka na szkliwo i mój premierowy, ostry wypał! Emotikon heart


Ja na chwilkę znikam, żeby przytulić policzek do mchu, posłuchać jak rosną drzewa i nabrać sił, na kolejne wrażenia, jakie jeszcze przede mną!
Pozdrawiam Was ciepło i dziękuję za każdy komentarz, który dla mnie zostawiłyście poprzednio, dając znak, że jesteście i czytacie :)



środa, 16 września 2015

domek dla lalek?

Nigdy nie miałam domku dla lalek i zawsze chciałam mieć szczęśliwy, pełen śmiechu i radości własny DOM Emotikon smile Jak na razie udaje mi się realizować moje domowe marzenie na wielu frontach Emotikon smile Czego i Wam serdecznie i z serca życzę Emotikon smile
Dzisiaj szczególnie ciepło pozdrawiam wszystkich kolekcjonerów, maniaków i zbieraczy misiurowych domków Emotikon smile 




czwartek, 11 czerwca 2015

A świstak zawija... W PUDEŁKA

Dzięki paru kilogramom tektury oraz pięknym naklejkom wykonanym przez Wiolę z Szast i Prast, od niedawna Wasze zakupy pakuję w bardzo misiurowe opakowanie : )
Piszecie, że cudne i na prezent idealne Emotikon smile Bardzo się cieszę! Zainteresowanych na zakupy zapraszam do mojego sklepu:http://www.misiura-design.pl/sklep/
A JUŻ JUTRO zaproszę Was na 44 stronę.....
pięknego dnia!

sobota, 2 maja 2015

zielono mi

Lubię żyć intensywnie, ale lubię też momenty wyciszenia, całkowitego zatrzymania.
Lubię i potrzebuję.
W codziennym natłoku bodźców, dzikim pędzie i deficycie czasu, czasami niepokoję się, czy jeszcze potrafię być tu i teraz.
Ale wystarczy chwila w przyrodzie, w parku, z naturą, by odzyskać pewność.

Majówkowy chłód stanął na przeszkodzie marzeniom o kocu w parku, ale podarował czas odpoczynku i decyzji, by nie nadrabiać zaległości.


By po zrobieniu listy zadań, skreślić połowę, a najlepiej wszystkie (jak radzą mądre książki) i poddać się leniwemu byciu.


A jak Wam mija, minęła? Czy była zwyczajnie piękna, nawet jeśli niezgodna z planem?


Czy zdarza Wam się robić listę spraw, które trzeba załatwić? I czasem traktować ją z pobłażaniem? :)


------


Ostatnio wpadł mi w ręce "Przewodnik do oznaczania roślin", Józefa Rostafińskiego. Za osiem złotych stałam się właścicielką prawie sześćdziesięcioletniej książki. Magicznego klucza do łąkowych odkryć, który pachnie obłędnie swoim wiekiem!


Przerzucam pożółkłe strony, zafascynowana nazwami roślin i pięknymi rycinami.

Może w tym roku, zbierając rośliny dowiem się o nich więcej? :)

A w międzyczasie trochę soczystej, przyrodniczo- domowej mocy ode mnie dla Was! Z rzeżuchowymi pozdrowieniami!


Dla każdego, kto w skrytości ducha marzy o kawałku wilgotnej ziemi, o domu z ogrodem na dachu lub zastanawia się, jak ożywić swój jesienno- zimowy lampion :)







A dla każdego, kto chce mieć pewność, obiecuję, że: 


ps. powyższe prace do nabycia TU


środa, 22 kwietnia 2015

z cukrem, czy bez? :)

UWAGA!!!

Bardzo ważne pytania:

- parzona, czy rozpuszczalna?
- zielona czy czarna?
- w kubku,czy filiżance?
- z kimś, czy bez kogoś?
- w mieście, czy na wsi?
i NAJWAŻNIEJSZE:
- z cukrem, czy bez?
W przypadku odpowiedzi: z cukrem- misiurowa cukiernica, jak znalazł 

We własnym domu, pod błękitnym niebem, w słoneczny dzień :)


czwartek, 16 kwietnia 2015

tsunami, ale jakie?

Nie umiem wyrazić ile dla mnie znaczyło pozytywne tsunami, jakie wywołał mój ostatni post.
Doświadczyłam tak potężnej empatii z Waszej strony oraz otrzymałam tak wiele osobistych maili, że... ZDECYDOWAŁAM!
Już nigdy nie będę tłumić wewnętrznego głosu, który zachęca do tego, by dzielić się z Wami nie tylko pracą moich rąk, moim misiurowym, pogodnym światem, ale także tym wszystkim co bywa bure jak mokra glina i nie chce się odkleić od rąk, głowy!
To niebywale oczyszczające doświadczyć swoistej wspólnoty czucia!
Dziękuję Wam za to z całego serca!

Chowam Waszą wrażliwość, odwagę i strach, małe sukcesy i czasem smucące porażki, słowa płynące z serca do pojemnika brzozowego- wiosennego :)

A na koniec chciałam Was zapytać, o czym chcecie przeczytać w kolejnych postach?
Może nurtują Was pytania na temat gliny, a może na całkiem inny?

Jeśli będę znała odpowiedzi, z chęcią odpowiem :)

Śpijcie smacznie!

a na dobranoc bardzo anielski prezent.
Dla tych, którzy słuchają uważnie, pewnie żadna nowość- szelest anielskich skrzydeł tak blisko nas...

Rośnijcie pięknie, ku słońcu i marzeniom <3






poniedziałek, 6 kwietnia 2015

ogłoszenie deweloperskie

I jak spędziliście czas świąteczny?

Dom(k)owo? Emotikon smile Zapewne część z Was tak, więc witam Was wraz z moimi domami, które mają Wam coś do powiedzenia Emotikon smile
Niech mówią same za siebie, a jeśli mam coś dodać, to dodaję odpowiedź dla tych, którzy pytają: "a po co to jest?" Emotikon smile
ODP : Żeby przypominało o rzeczach ważnych, żeby mogło być dodatkiem do prezentu ślubnego, małym upominkiem na nowe mieszkanie, albo dla tych, którzy spełnione marzenie o własnym em wciąż mają przed sobą Emotikon smile
Deweloper Misiura sprzedaje domy wraz z kluczami, od ręki, w swoim sklepie :

http://www.misiura-design.pl/sklep/ps. nie trzeba mieć książeczek mieszkaniowych




piątek, 27 marca 2015

pomruki

Leje...
Wędruję w kaloszach w dal i słyszę jak zieleń pomrukuje, wzrastając pracowicie : )
I czuję dreszcz ekscytacji na myśl, że eksploduje lada chwila!
W oczekiwaniu na ten moment, zaglądam przez okna żarówki do mojego prywatnego, maleńkiego, misiurowego lasku <3
Żarówka by Zielona Wrona


UWIELBIAM cuda dnia codziennego...

Pięknych poszukiwań - powodów do zachwytu i Wam życzę!



piątek, 20 marca 2015

bajka optymistyczna

Dzisiaj opowiem Wam bajkę...

Była sobie raz dziewczyna, która za nic miała szarość świata i tych, którzy mówili: nie miej śmiałych marzeń :)


Bardzo marzyła o swojej pracowni,
 w której mogłaby zaklinać swoje marzenia i kawałeczki serca w kawałeczkach gliny :)
Marzenie udało jej się spełnić.
Codziennie rano, poza małymi wyjątkami
idzie do swojej pracowni- pracowni Misiury!


Bardzo lubi tam pracować, bo to praca z miłości poczęta.
Spędza długie godziny w milczeniu z gliną. Czasem upaja się jej zapachem, wilgotnym wspomnieniem mokrej trawy, oceanu, gdzieś daleko od domu.
Czasem wkurza się na pył i rezultaty niezgodne z oczekiwaniami.
Lubi myśleć, albo wręcz rozpływać się w niebycie, niemyśleniu.


Lubi dawać ludziom uśmiech a sobie spełnienie :)
Lubi etapy pracy z gliną!


Lubi, 
gdy glina szczodrze wynagradza 
godziny jej pracy, pięknem wypalonych prac :)


I lubi bardzo, a właściwie najbardziej, że 6 lat temu, w ówczesny pierwszy dzień wiosny, obiecali sobie z Panem Misiurą, od wtedy Mężem, być zawsze RAZEM :)
A kluczyk, który jest prezentem na ten szczególny dzień rocznicowy, zrobiła Niezwyczajna Renia z Galerii pod Chmurką!


Niech Was dzisiaj zaćmi tylko na chwilkę, a potem wiosna ucieszy :)
Piszcie swoje piękne bajki, optymistyczne :)

czwartek, 5 marca 2015

przekręć klucz i...

Ilekroć wracasz do domu, przekręcasz klucz w zamku, miej pomysł, chęć i entuzjazm, by Twój dom uczynić SZCZĘŚLIWYM :)

Dzisiaj, jutro, po jutrze, CODZIENNIE.

Malutkimi gestami, ciepłem i troską o rzeczy z pozoru błahe :)

Okaż miłość tym, którzy go z Tobą tworzą, a w sobotę przetrzyj kurz z wdzięcznością, za to że jest i daje Ci schronienie :)

Misiura kocha swój dom i całkiem możliwe, że w weekend opuści go na krótko - np. na koncert Natalii Przybysz, na który porywa ją Pan Misiura:)*

aaaa- brelok w sklepie mieszka na ten półce, o TEJ

(*)Wpis, skoro świt, bo zaraz pędzę - pod okiem profesora Wiesława Karolaka - zgłębiać tajniki arteterapii, potem pracownia i zabawa z masą lejną a wieczorem zajrzę, czy mnie odwiedziliście :) Już trzeci tydzień nie zabieram komputera do pracowni i to jest cudowne :)
Tęsknię za Wami, ale mam też głowę spokojną, by pracować, kiedy jest czas na pracę :) 

dobrego dnia, a potem weekendu :)

Dziękuję, że wpadacie i zostawiacie ślady tych niezwykłych wizyt <3


środa, 25 lutego 2015

Przechowywanie SKARBÓW

Misiura ogłasza tydzień pod hasłem: "przechowywanie", czyniąc tydzień bardzooo pojemnym Emotikon smile

I wcale nie chodzi o to, żeby "napchać" do niego jeszcze więcej obowiązków, pożyteczności i co tam sobie wymyślimy, albo wymyślą dla nas inni.


Aktywności mamy całkiem sporo, obowiązków nie mniej, ale co zostaje w nas każdego dnia?

Jedni z nas się modlą, inni- np. ja- kończę wieczór listą wdzięczności.

Dziękuję za każdą dobrą rzecz, która się zdarzyła.
Czasem za błahostki, jak na przykład za dzień, który nie był tak straszny, jak myślałam, że będzie.

Czasem za sprawy wielkie, ważne i najważniejsze.

Miewam też dni, gdy jestem tak pogniewana na świat, siebie i innych, że kładę się mówiąc, że dzisiaj nie mam siły na wdzięczność i to też jest ok:)

Ale szalenie lubię CUDA dnia CODZIENNEGO, zwłaszcza te, które od 11 lat towarzyszą mnie i Panu Misiurze.

Fajnie mimo upływu lat czekać na zgrzyt klucza w drzwiach, chichotać, wkurzać się, ale na krótko.

Łatwo stracić wdzięczność, uważność- bardzo, ale całkiem nietrudno jest ją w sobie obudzić- co z całego serca polecammmm <3

A nawiązując do hasła przewodniego, dzisiaj pojemniki DOMOWE 
Emotikon smile
Co w nich schowacie?


Pretensje o to, kto pozmywa naczynia, czy raczej pomysł na rodzinny wypad do lasu. 


Motki muliny, czy śrubki i gwoździe?

A może każdy moment, który ze słowa DOM czyni poezję codzienności i odświętności? 


Niech Wam się pięknie piszą Wasze poematy, wiersze i eseje Emotikon smile
Pojemniki oczekują na Was w misiurosklepie
TU






ps. krzyżyki pięknie łączą się z domomiłością Misiury :)
Haft skończyłam wczoraj wieczorem :)



ps. a dzisiaj ponoć światowy dzień powolności :)
Nie wiedziałam o tym, a jakoś dzisiaj pozwalam sobie działać wolniej!
Podoba mi się :) Polecam  Wam niezwykłą książkę, która wycisza, inspiruje i sprawia, że śpieszyć się jest niezręcznie:)