Czasem zapraszają też niezwykłe osoby, by sprawiły, że pochmurna niedziela będzie niezapomniana!
Gdy zobaczyłam warsztaty roślinne - mini ogródki w szkle, wiedziałam, gdzie spędzę dzisiejszą!
Zuzia i Ania (które prowadziły dzisiejsze zajęcia) z Cuda Wianki zabrały nas w podróż do świata natury, w przestrzeń poza czasem, która pachnie mchem i ciszą w hałasie!
Każdy dostał solidnej wielkości słój, nieco mniej ziemi, kamieni, mchu, roślin i wskazówki, co z nimi począć. Dwie godziny minęły jak promień słońca na wiosennym niebie a ja nie mogłam powstrzymać dziecięcej radości, gdy słój wypełniałam życiem, które będzie trwać.
Nie byłabym sobą, gdyby w moim słoju nie zamieszkał misiurowy dom...
Słój - metafora świata, którego pragniemy!
Zielonego, przyjaznego, powolnego, w którym rządzą tylko dobre prawa!
Ten dzień tak bardzo ukoił moje myśli, otulił duszę zielenią i nadzieją!
Dziękuję Dziewczyny <3
I gdyby tej radości było mało, Ania zrobiła każdemu pamiątkowe zdjęcie....
Ale niech to będzie niespodzianka, dla tych, którzy po cichutku, bez piśnięcia i znaku, odwiedzają mój blog... wkrótce :)
