Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pracownia misiury. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pracownia misiury. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 marca 2016

ubrudź ręce gliną na wiosnę

Czy wraz z wiosną kiełkuje w Tobie pragnienie zrobienia czegoś twórczego, czegoś tylko dla siebie? Masz ochotę spędzić dwie godziny z kobietami, które podobnie jak Ty, nigdy nie miały w rękach gliny? Czy na samą myśl czujesz mrowienie w brzuchu (albo w innym miejscu), które określiłabyś jako mieszankę ekscytacji i obawy przed porażką? Jeśli choć na jedno pytanie odpowiedziałaś TAK, masz czas 9 kwietnia w sobotę o 10:30 i nie straszna Ci podróż do Sosnowca, czekam właśnie na Ciebie.W kameralnym gronie, do którego wewnętrzny krytyk nie ma dostępu, wśród chichotów ale i skupienia, pomogę Ci przełamać swoją niewiarę w siebie, której efektem będzie Twoja pięknie autorska praca z gliny  ♥
OSWAJAMY się z GLINĄ :)Sosnowiec, 9 kwietnia, 10:30 (2h), cena: 80zł.Ilość miejsc ograniczona!ZAPISY : umisiury@gmail.com



piątek, 26 lutego 2016

co zobaczyła w pracowni Agata?

Ostatnio osobiste sprawy nie pozwalają mi spędzać w pracowni tyle czasu, ile bym chciała, ale... za to jest to wspaniała okazja, by do pracowni (trochę) zamiast mnie wpadali Warsztatowicze, wypełniając przestrzeń śmiechem, nową perspektywą i entuzjazmem.
Kochani, po dwóch godzinach, z Wami, czuję się jak nowo narodzona.
Ostatnio na zajęcia przyszła Agata, która prowadzi blog: Ciche zajęcia świetlicowe. Agata, poza wewnętrznym ciepłem, blaskiem, energią miała coś jeszcze... Aparat, którym pięknie zatrzymała w kadrach nasze spotkanie! 
Agato, Izo, Magdo, Zuziu, dziękuję :)

A TU relacja z wrażeniami Agaty: )












poniedziałek, 15 lutego 2016

paczka gliny, chłopaki i dziewczyny :)

W sobotę i niedzielę pracownię Misiury wypełnili Uczestnicy warsztatów - wnosząc w moje 14m2 : radość, śmiech, otwartość na spotkanie z gliną, pasję i miłość ... Stało się też coś o czym po ciuchu marzyłam od dawna... Na zajęcia przyszli ONI - Faceci, Chłopaki, Panowie : ) Było cudnie poczuć męskiego ducha w pracowni i zobaczyć jak bawią się PARY podczas swoich randek artystycznych ❤Było pięknie pobyć z Wami, Dziewczynami. Lubię Was spotykać, słuchać, patrzeć jak tworzycie, wyrażając swoją niepowtarzalność ❤ Dziękuję



Prace Dziewczyn już schną i czekają na pierwszy wypał :)
A Ty? Jeśli wciąż wahasz się, czy potrafisz i czy warto, zapraszam Cię na ostatni w lutym warsztat: OSWAJANIE GLINY- w sobotę, 20 lutego o godzinie 10:30.
Zapisy i dodatkowe informacje: umisiury@gmail.com 

niedziela, 18 października 2015

październik pełen cudów!

W poprzednim poście zbudowałam napięcie, zapowiedziałam, że październik niesie nowe, a potem zniknęłam, zajęta działaniem!

Ale jestem i zdaję relację, bo stabilizacja w pracy to ważna rzecz! 
Zwłaszcza jeśli dotyczy stołu w pracowni!!! Od paru dni mój bezkresny zachwyt, wzbudza bardzo ustabilizowany facet, na którym mogę się oprzeć w każdej chwili! Mój stół! Wykonany specjalnie dla mnie przez Niedźwiedzia Nora! Turkus i bardzo organiczne, surowe - niczym glina przed obróbką - pręty! Precyzyjnie, z wyobraźnią, poczuciem humoru i z myślą o moich słabościach estetycznych! Artur, dziękuję!! POLECAM wszystkim, którzy nie wyobrażają sobie, że z ciasnej łupinki orzecha włoskiego, można zrobić przestronny orzech kokosowy!! 







Stół przeszedł chrzest bojowy podczas sobotnich warsztatów w pracowni i spisał się ma medal. Ma za sobą pierwsze ślady noża, ale to nadaje mu tylko szlachetności :)!

Kolejne warsztaty (i to już ostatnie w tym roku) odbędą się w listopadzie- będzie ciut więcej terminów, żeby dać szansę, każdemu, kto pragnie wziąć w nich udział, ale nie mieści się w terminach podanych poprzednio :)!

Osiedle bałtyckie, o którym wspominałam, gotowe, spakowane solidnie, dzięki czemu niosłam na pocztę najcięższą pakę w życiu, bo ośmiokilogramową, jest już w drodze! Po jutrze będzie je owiewać bryza morska na głównej ulicy Gdańska, tym samym Misiura poza Katowicami i Krakowem, poszerza swoją deweloperską ekspansję o północ :)



Na koniec mam dla Was bardzo okrągły dowód na przynajmniej dwie rzeczy!
Po pierwsze, że marzenia się spełniają, po drugie, że kiedy czujesz, że nie podołasz ze spełnieniem marzenia w pojedynkę, powiedz o tym innym, a najpewniej Los postawi Ci na drodze ludzi z dobrym sercem, otwartą głową oraz umiejętnościami, których Ty dopiero się nauczysz! I? I marzenie zaczyna(cie) się spełniać! Efekt kooperacji między Misiurą, Gosią z COCO ceramics (www.facebook.com/cococeramics) i Jakubem z CERF Jakub Sadanowicz wypalony! Teraz pora na szkliwienie! 59 dowodów na to, że marzę śmiało, mimo że boję się bardzo! Tak jak piątkowego szkliwienia! Proszę, trzymajcie kciuki! 59 powodów do radości, mojej, Waszej, czeka na szkliwo i mój premierowy, ostry wypał! Emotikon heart


Ja na chwilkę znikam, żeby przytulić policzek do mchu, posłuchać jak rosną drzewa i nabrać sił, na kolejne wrażenia, jakie jeszcze przede mną!
Pozdrawiam Was ciepło i dziękuję za każdy komentarz, który dla mnie zostawiłyście poprzednio, dając znak, że jesteście i czytacie :)



poniedziałek, 12 października 2015

Październik zapchany po sufit!

Jak wiele może w sobie zmieścić 12 dni października?
Całkiem sporo!
Po długiej przerwie wróciłam do gliny i zaczęłam dziesięciokilogramowe paczki ugniatać, wałkować, wycinać w Wasze zamówienia i nowe prace.
Powstało też nowe osiedle mieszkaniowe, które zamieszka nad polskim morzem- największe, o jakie Misiurę do tej pory poproszono - istna aglomeracja :)

Cudownie było poczuć zapach wilgotnej gliny i pozwolić rękom, przypominać sobie, ruchy, które kreują po tygodniach przymusowej przerwy!





W październiku zaproponowałam Wam zupełnie nowe warsztaty w mojej pracowni :) I już nie mogę się ich doczekać :)!



A żeby nie było nudyyy, pojechałam do Opola!
Dlaczego, bo czasami życie toczy się ot tak a czasami jednak toczy się szczególnie gładko!
W ten weekend, misiurowe marzenia wziął w swoje ręce Jakub CERF Jakub Sadanowicz i nadał im szczególny bieg i kształt! 
Ja wystąpiłam w roli radia, które nadaje non stop : ), autorki malusich domków, domkowych wariacji oraz nielicznej liczby uszu, które starałam się zrobić pod czujnym i życzliwym okiem Gosi z COCO ceramics Emotikon smile!
Bardzo pracowity, zwariowany weekend z dwójką niezwykłych Ceramików, na którego efekty jeszcze chwilkę muszę poczekać.
Podekscytowana, tak samo jak niepewna efektu finalnego, który w ceramice nie raz zaskakuje, zaciskam kciuki na szczęście! <3





Ale to nie koniec wrażeń, ponieważ dzisiaj jadę do pracowni w bardzo szczególnej sprawie! Otóż Niedźwiedzia Nora zajęła się pracą nad stabilnym, dużym blatem u mnie, nie pozbawionym ulubionego koloru, czyli turkusu!
Jestem taka ciekawa, jaki będzie i nie mogę się doczekać swobodnego wałkowania na nim!!!
Mimo, że pada śnieg i czuję, że ktoś robi mi psikusa, myśl o takiej zapowiedzi  mojego blatu, szalenie cieszy!



Pozdrawiam Was turkusowo, nie wiedząc, czy poza kilkoma niezmordowanymi w komentowaniu moich wpisów, Osobami, ktoś mnie czyta! Więc, jeśli chcecie pozbawić mnie tej niepewności, zostawcie pare słów, co u Was :)

wtorek, 30 czerwca 2015

łąkowe KRÓlove

Wpadłyśmy na siebie niby przypadkiem dwa lata temu. 
Od tego czasu przegadałyśmy milion chwil, przeżyłyśmy wiele wspólnych artystycznych kryzysów i chwil spełnień : ) Posiedziałyśmy parę godzin pod cudowną gruszą, zachwycając się ślimakiem, który z zaciekawieniem zaglądał w okna misiurowego domku; a ostatnie spotkanie w pracowni Misiury zakończyło się bardzo osobistym – misiowym – graffiti by Jeje. Sonia potrafi mówić o przyrodzie pięknymi obrazami. Potrafi także w magiczny sposób stworzyć portret drugiego człowieka, ujmując w nim rzeczy dla niego ważne czy charakterystyczne- zobaczcie! Obraz na którym podlewam ukochane domy jest sprzed półtorej roku. Przedwczoraj otrzymałam nowy, na którym, w bluzie misia, na przyjaznym niedźwiedziowym psie, leśnym psie, mknę do miejsca dla mnie najważniejszego! Emotikon heart
Wpadnijcie w odwiedziny do Jeje, zaczaruje Was na zawsze : )










3 Łąkowe KRÓlove : Jeje, Tina z Galerii Księżyc 
Tina, oprócz wielu artystycznych mocy, także odbija przyrodnicze stemple na tkaninach. Od niedawna mam swoją własną koszulkę autorstwa Tiny i paru życzliwych roślin Emotikon smile, wykonaną specjalnie dla mnie! Na pochmurne dni, na tęsknoty za tętniącym życiem kawałkiem ziemi, na spacer i na urlop - będę nosić z radością Emotikon heart!
Wpadnijcie koniecznie pokochać Jej magiczny niczym blask księżyca, świat!





Trzecia Łąkowa Królowa to Kornelia - Lilu2art, która min. haftem opowiada niezwykłe baśnie :) Od niedawna także na mojej prywatnej łące <3
Kornelia, ma niezwykle twórcze ręce i przepiękną wrażliwość na przyrodę. Mnie szczególnie urzeka, że potrafi "ludowość" haftu przełożyć na niezwykły język współczesności.
Chciałabym kiedyś z Kornelią zagubić się na bieszczadzkich połoninach, czy Wy też? Sprawdźcie sami :)


środa, 27 maja 2015

tydzień pracowitej ciszy

Tydzień mnisiej pracy.
Czekałam na pracę nad tym talerzem z ekscytacją, ale dopiero w trakcie szkliwienia dotarło do mnie CO wymyśliłam.
Chciałam się poddać, zmęczona geometrią, którą sobie zaplanowałam, matematyką, przy pracy pędzla i precyzją, jakiej wymagało poszkliwienie każdej łuski.
Gdy wieczorem wkładałam go do pieca byłam szczęśliwa i żałowałam, że piec nada pastelowym kolorom niewypalonego szkliwa soczystość.

Do kompletu niezliczona ilość mikro-pastylek kolczykowych.
Każda z odciśniętą linią papilarną misiurowej łapki. 
Niezwykłe wrażenie. 
To najbardziej spersonalizowana praca Misiury, jaka przychodzi mi do głowy.
A poza tym wiele prac, zamówień.
Intensywny czas...
A więc teraz czas na małe wytchnienie, pełne ekscytacji w oczekiwaniu na otwarcie pieca...





poniedziałek, 11 maja 2015

najważniejsza sobota w misiurowym życiu

Ci którzy namawiali mnie na poprowadzenie warsztatów, wiedzą, jak długo do nich dojrzewałam... Ale dojrzałam - w swoim tempie, w zgodzie ze sobą. Efektem tej dojrzałości jest jedna z najważniejszych sobót w misiurowym życiu : ) Agnieszko, Aniu, Ilono, Joasiu, Leno, Marto, Moniko, Sylwio z serca Wam dziękuję : ) <3! Było przepięknie : ) Widzimy się 30 maja : ) Silna grupa wrocławska, do zobaczenia w tym samym dniu, kto się waha- niech pisze na : umisiury@gmail.com, bo na jednych warsztatach spotykamy się w kameralnym, czteroosobowym gronie





czwartek, 7 maja 2015

majowe 3 x W

Pierwsze siedem dni maja przyniosło tyle prezentów, że nie oczekuję więcej przez następne 23 dni.
A jeśli jednak coś jeszcze maj ma w planach, to ja już teraz mam w sobie tyle wdzięczności, że każdy czytający ten post, został nią przeze mnie obdzielony :)

kartka z misiurowego kalendarza roślinnego

kartka z misiurowego kalendarza roślinnego

Z zaskoczeniem odkryłam, że majowe skarby- wszystkie trzy - zaczynają się na literę Wu - co jest dodatkowo niezwykłe, biorąc pod uwagę, że to odwrócone, rozleniwione em  :)

1. w sobotę w misiurowej pracowni odbędą się WARSZTATY :) 
Nie mogę się doczekać tej mieszanki energii, ekscytacji, nowych odkryć, podczas OSWAJANIA gliny :) Nie mogę się doczekać Was <3


2. w Święto Pracy, ukazał się ze mną WYWIAD w ramach Babskiego Gadania, który możecie przeczytać TU. I mimo, że nikt nie zdecydował się na zostawienie komentarza pod tekstem, dostałam od Was wiele ciepłych słów i ponowne zapytanie o książkę :) Dziękuję Wam!


3. wiecie, że bardzo lubię konkursy kreatywne, które wysilają szare komórki. O tym konkursie dowiedziałam się podczas krakowskiego festiwalu Progessteron- niewielki plakat zachęcał, by napisać, czym jest dla mnie ekspresja siebie ( a może zechcenie zostawić swoje komentarze pod postem, jaka jest Wasza definicja ekspresji siebie?)...

Wysłałam moje myśli: 

"Ekspresja to zgoda na podążanie za wewnętrznym pragnieniem wolności.
To odwaga, by to co ukryte, często stłumione, znalazło swoją drogę na zewnątrz.
To wyrażanie siebie, nie tylko ruchem, ale także słowem, czasem
krzykiem. Dźwiękiem, sztuką.
To przeciwieństwo tłumienia.
Ekspresja to odwaga, by uwalniać również to co trudne, mroczne.
To afirmacja życia i napełnianie źródła wewnętrznej mocy.
Może być trudna, bolesna, niemożliwa na pewnym etapie życia, ale
zdecydowanie uwalniająca.

To jak otwarcie okien i drzwi w bardzo wietrzny dzień, gdy przeciąg
porywa to co zbędne, albo zastałe, zbyt długo, w jednym miejscu..." 

i WYGRAŁAM cudny wyjazd wakacyjny, podczas, którego będę odkrywać swoje piękno :) jupiiii :) Wciąż nie mogę ochłonąć z wrażenia :)



Pięknie hojny maju, z całego serca Ci dziękuję!
Ja już dostałam więcej, niż mogłam wymarzyć, więc proszę rób swoje piękne niespodzianki Innym <3