Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 kwietnia 2015

z cukrem, czy bez? :)

UWAGA!!!

Bardzo ważne pytania:

- parzona, czy rozpuszczalna?
- zielona czy czarna?
- w kubku,czy filiżance?
- z kimś, czy bez kogoś?
- w mieście, czy na wsi?
i NAJWAŻNIEJSZE:
- z cukrem, czy bez?
W przypadku odpowiedzi: z cukrem- misiurowa cukiernica, jak znalazł 

We własnym domu, pod błękitnym niebem, w słoneczny dzień :)


niedziela, 22 lutego 2015

idzie nowe :)

Zeszły tydzień zaskoczył mnie obfitością zdarzeń, dobrych zdarzeń i nowych form- z gliny i ruchu :)

Z pieca wyskoczyło całkiem sporo miłych niespodzianek, pojemników i słońca!


A moje ciało dało się namówić na szaleństwo: tańca solo latino, zumby i tańca na rurze:)

Nie, nie mam ukrytego talentu w tej materii, wręcz przeciwnie :)

Na pierwszych zajęciach szukałam swoich nóg, myląc stronę prawą z lewą a lustro było bezwzględne w dokumentowaniu mojej nieporadności, hihihi.

Na zumbie, poczułam, że ważniejszy jest entuzjazm niż liczenie kroków i ruszyłam z ochotą, pracując na przerażające zakwasy- było boskoo!

Na rurze nabrałam szacunku do dziewczyn, które robią to z gracją i wdziękiem. Poza szacunkiem, drżałam o stan mojego prawego braku, prawego nadgarstka oraz stan moich piszczeli po zsuwaniu się i obijaniu o rurę.
Fajnie było spróbować czegoś nowego i wybrać coś dla siebie...

Idzie nowe, czy u Was też?:)

Dzisiaj pojemnik WIOSNA- chowam do niego niedzielne bieganie boso po śniegu, wygrzewanie twarzy w przedwiosennym, mocnym słońcu i podsłuchiwanie ciszy rezerwatu Pazurek!
A co Wy schowalibyście do niego?



Pojemniki i nie tylko czekają na Was w misiurowym sklepie: )

Dobrego poniedziałku :)

Misiura

piątek, 13 lutego 2015

skończyłam się...

bawić z konikiem :)







To było niezwykłe doświadczenie.

Gdybym miała napisać, co mnie w tym tygodniu uzdrowiło, oprócz czosnku, imbiru, miodu, nacierania olejkami "leśnymi", to byłby właśnie ten koń- koń z  Dalahäst!

Niebywała jest moc uważności!
Żeby nie zgubić wzoru, można w trakcie afirmować, medytować- być tą igłą i nitką, które szukają drogi.

Dzisiaj odwiedziłam pasmanterię i zakupiłam wiosenną bombę kolorystyczną nowych mulin. Jeszcze nie mam na nie pomysłu, ale szukam!



W tym czasie dosycha nowa porcja prac, którą wypalę po weekendzie :)

Nie rzucam gliny, nie będę tylko haftować, ale mam solidne postanowienie szukania właściwych proporcji i trzymania tamborka pod ręką!

Wiosna, weekend, idzie nowe!



Mam nadzieję, że i Wy powoli czujecie energię?

Ktoś był na randce artystycznej?
Dajcie znać jak było!

Miłego weekendu- kto lubi Walentynki, niech świętuje, kto nie lubi, niech wymyśli sobie swoje święto - ma być słonecznie :) 


piątek, 14 listopada 2014

plany na 2015 rok?

Robię je co roku, od wielu, wielu lat. Tylko dziesięć sztuk, nie mniej, nie więcej. Praca nad nimi, to medytacja, zatrzymanie czasu, gdy mam w rękach cały rok. Wspomnienie lata i zachwyt nad przyrodniczą różnorodnością. Zamyślenie, jakie rośliny dobrać, by mówiły coś o danym miesiącu, jak stworzyć opowieść z dwunastu rozdziałów, by była spójna, bogata i zaskakująca jak świat, który nas otacza. To co, że plecy pękają z bólu, jak suche konary drzew- jest radość- Wasza i moja 
a jak było rok temu? o tak : )
jak będzie w tym? jeszcze inaczej, zaskoczę Was 







A na deser łąka na paterze misiurowej :)
Dobrego weekendu!





wtorek, 6 maja 2014

majówka każdego innego dnia

Wróciłam z majówki.

Pojechałam, gdy już trwała, wróciłam, gdy być może już nikt nie pamięta, że była.

Pojechałam zapatrzeć się w morze, posłuchać o czym skrzeczą mewy i przesypać trochę piasku między palcami, poszukać czegoś ważnego!

ALE moja głowa była bardzo zajęta nadzieją i tym,co na horyzoncie:)

Nie znalazłam spokoju, którego szukałam i raczej oblałam egzamin z bycia tu i teraz : )

Nie szkodzi...

Są dni, gdy znajdujemy to, czego szukamy, są takie, gdy się nie udaje i są takie (TE LUBIĘ NAJBARDZIEJ), gdy niczego nie szukając, ZNAJDUJEMY :)

Dzień, który spędziłam z Sonią- przed majówką - w objęciach Starej Gruszy, spotkanie z Panem Ślimakiem, który rozważał przeprowadzkę ze swojego domku, do misiurowego, magiczne zatrzymanie czasu, jazda na rowerze w słoneczny dzień a potem bieg na złamanie karku na autobus...

Dzień, który otrzymałyśmy w prezencie. Dzień, który beztroską, bezpretensjonalnością i radością przypominał czas dzieciństwa.
To było CUDowne!

Sonia miała ze sobą niesamowicie wrażliwy aparat, który robił zdjęcia piękne, wzruszające. Zdjęcia, do których wracam, w poczuciu spotkania wyjątkowego, porozumienia, za jakim tak często dzisiaj tęsknimy!

Po majówce, na codzień, za zawsze, albo- choćby- czasami- życzę Wam takich pięknie zatrzymanych w czasie spotkań...










piątek, 14 marca 2014

prawie- wiosna

Wiem, że na weekend zapowiada się zmiana pogody ale wiosnę czuć coraz mocniej- bez względu na chwilowy nawrót zimy (potencjalny ).
Więc dzisiaj przedwiosennie, albo i wiosennie, o pasji, ale innej niż ceramika :)
W radosnym oczekiwaniu na pierwszy dzień wiosny i wiosenne święto, którego początek sięga pięć wiosen wstecz, a w sumie 10 późnych lat :)
---------------------------------- 
Klasery, zbieranie znaczków, zachwyt małymi dziełami sztuki- towarzyszyły nam w dzieciństwie. Klaser był w wielu domach, a zbieranie znaczków nie było dziwactwem. Dzisiaj? Dzisiaj mało kto zbiera znaczki, zwraca uwagę na ich urok, ma klaser. My mamy, zachwycamy się, zbieramy. Zaczęło się niewinnie, od zakupu pierwszych znaczków na kopertki, które dołączaliśmy do naszej książki "Podróże małe i duże". Znaczki z Nowej Zelandii, Norwegii, Szwecji, Francji, Islandii i wielu innych miejsc, które odwiedziliśmy. Każdy wyjątkowy na swój sposób. Te najpiękniejsze- są w rękach właścicieli naszej książki- każda kopertka jest niepowtarzalna, oklejona znaczkami z odwiedzonych krajów. Te- które zostały w naszym klaserze- ułożyły nam się w wiosenną historyjkę. Zobaczcie sami.



cierpliwego oczekiwania na wiosnę tak na 100% :)
misiurka &co



wtorek, 18 czerwca 2013

letni deszczyk

W tak upalny dzień, miło spojrzeć na komplet malutkich, uroczych, ręcznie wykonanych miseczek. Na herbatkę, na cytrynę, na wszelki wypadek, na dobry początek dnia : )



wtorek, 14 maja 2013

ptasie trele

Ręcznie wykonane ptaszki ceramiczne.
 Każdy ptaszek ma dwie dziurki, do zawieszenia. Idealne jako element dekoracyjny, ciekawy i niepowtarzalny dodatek do prezentu. Wymiary:10cm x 7,5 cm


sobota, 4 maja 2013

Wiosenny deszczyk

Ręcznie wykonany talerz WIOSENNY DESZCZYK, o wymiarach 22,5cm x 22,5cm. 
Wiosenny, pełen miłości, dobrej energii. Piękna dekoracja, prezent, powód do uśmiechu : )