Czas.Najczęściej go nie mamy, albo mamy za mało.Mija, zabierając szanse np na spełnione marzenie.Dopiero, gdy minie, wiemy że zabrał w walizce cenną możliwość.Odchodzi z takim samym żalem, z jakim my zostajemy, a jednak nie zawsze przybywa nam mądrości, by następnym razem spotkać się z nim natychmiast, by nie odkładać spraw na później.Wydaje nam się, że jest naszą własnością i nie traktujemy go z szacunkiem.Sami siebie też nie szanujemy wystarczająco, by czuć, że mamy czas na sprawy dla nas ważne.Czasem stawiamy się na końcu kolejki osób do uszczęśliwienia. Toniemy w poczuciu winy, że nas jest wszędzie za mało, za krótko. Będąc wszędzie, nie ma nas naprawdę nigdzie.W dzieciństwie czekamy aż dorośniemy, żeby zacząć żyć. W poniedziałek czekamy na piątek, a w styczniu na wiosnę. Przed urlopem na urlop, potem na sylwestra, stawiając sobie znaki graniczne, po których zaczniemy mieć czas na naprawdę ważne sprawy.A on mija, zostawiając zmarszczki na duszy i wokół oczu, czasem przynosi choroby.A my nadal gnamy, odhaczając punkty na „czekliście” życia...Znajdź go dzisiaj… Tylko dla siebie.Niech kurz poleży w spokoju w kątach, ubrania będą niewyprasowane a ktoś usłyszy, że dziś nie zdążysz, bo spędzisz popołudnie z rodziną.Spróbuj, na początek odszukaj 5 minut czasu i smakuj go uważnie… on czeka…

Czasami czekają na siebie całe życie, tracąc nadzieję, że ich drogi kiedyś się przetną.Ale pewnego dnia TO się dzieje.Niby przypadkiem, a jakby wg wyższej logiki.Wpadają na siebie...A wtedy nie tylko zapominają o bożym świecie, ale też zapominają zapytać co u Ciebie, są tyleż cudownie, co irytująco rozkojarzeni, a większość zdań zaczynają od opowieści co on lub ona powiedział/ -a.
Zakochani - ONA i ON - od dnia, gdy ich serca zaczynają bić wspólnym rytmem, odnajdują swój tajny język i budują swój wszechświat miłości... A ich miłość, tak świeża, pełna wiary i nadziei sprawia, że trochę zazdrościsz tych motyli w brzuchu ale bardziej czujesz radość, że marzenia się spełniają a ludzie odnajdują upragnioną miłość!
Życzę Wam Kochani - K&M - z serca, by ten stan trwał wiecznie
<3
Jeden jedyny - jak ich miłość - do kupienia w misiurowym sklepie: http://www.misiura-design.pl/sklep/?332,jezyk-milosci
Czasami droga jest krótsza, czasami dłuższa. Czasem ruszamy w nią oboje, czasem nie rusza żadne z nas. Czasami jedno goni a drugie ucieka.MIŁOŚĆ - żywioł, dynamika, albo i nuda.Fazy są różne, zwłaszcza gdy mijają kolejne lata... Ale na dnie serca, niemal zawsze tli się poczucie, że WARTO. Skracajcie dystans, ruszajcie w drogę, odległość to pojęcie względne.Czasem skraca go dobre słowo, gdy poprzednie były zbyt ciężkie. Jedno spojrzenie, które grzeje na cały dzień.Słowo talizman, które sprawia, że odzyskujemy wiarę dawno utraconą. Mała karteczka włożona między kanapki, w których tylko masło, bo budżet domowy wyczerpał się za szybko.Miliony malutkich codziennych działań, które ją budują...Parę dni temu czytałam piękny wpis na fanpejdżu Mateusz Grzesiak o 24 rzeczach, które budują udane i długotrwałe związki, bardzo polecam...A jeśli ten talerz mówi o Was, to jeden jedyny czeka nas Was, wraz z kilkoma pojedynczymi egzemplarzami nowości w misiurowym sklepie: http://www.misiura-design.pl/sklep/?326,mars-i-wenus
Pomiędzy tu i teraz...
Ten ulotny moment, gdy mocniej czujesz, jak bije Ci serce, jak świeci słońce, albo jak bardzo smutno jest Ci w tym miejscu duszy do którego nie dopuszczasz innych.
Tu i teraz - uważność, obecność, świadomość, te wszystkie ważne słowa, które same z siebie czasem obezwładniają.
Jak często jesteś właśnie TAM, czyli TU i TERAZ?
Ja się staram, ale efekty bywają marne. Gdy próbuję medytować, słyszę cały świat wyraźniej niż siebie. Odkurzając myślę, o śmieciach, które jeszcze chcę wyrzucić. Gdy robię nowy talerz, już myślę o tym jak będzie wyglądał, gdy wyciągnę go z pieca.
Ale staram się.
Ostatnio moja uważność to cztery struny i metronom - nie da się być gdzie indziej, gdy szukasz rytmu - każdą zgubioną myśl od razu słyszę w fałszywym dźwięku...
A TY? jaką drogą idziesz w stronę najlepszego momentu żeby żyć?
Skoro post jest o uważności nie powinnam Wam tego pisać, bo to nie tu i teraz a ciut później, ale... w sklepie dziś pojawią się nowości, jeszcze ciepłe, prosto z pieca!
http://www.misiura-design.pl/sklep/
dobrego dnia!

Od zeszłego czwartku udało mi się całkiem sporo i zupełnie niewiele. W jakąś szparę (zmęczenia, przepracowania) wcisnął się wirus, który nie odpuszczał wcale. Zabrał wszystkie siły, a w zamian podarował ból i ocean kataru.
Niezbyt korzystna wymiana, ale wyjścia nie było.
To co rozpoczęłam w pracowni, musiało poczekać za zamkniętymi drzwiami - w tym nowe projekty talerzy o miłości bez tandety
<3
Ale zanim padłam, zjeżdżałam - z niezastąpioną Towarzyszką psot i dziecięcej radość - Kornelią z Lilu2art - na worku wypchanym sianem i gąbką, z wielkiej górki niedaleko urzędu od skarbów! Takich emocji nie gwarantuje nic!
<3 To poczucie, w którym nie panujesz nad kierunkiem swojej jazdy - jedziesz tyłem, bokiem, a nawet kończysz zjazd w krzakach, chichocząc - ćwiczy najbardziej zaimpregnowanego perfekcjonistę i tego, kto lubi mieć kontrolę nad swoim życiem!
Polecam każdemu - późny wieczór, niewielka górka, mocny worek i coś do środka - Wasze wewnętrzne dziecko obsypie Was całusami a Wam serce zabije radośniej!
Po artykule w Zwierciadle (o czym pisałam w ostatnim poście), udało misię zrobić coś, czego nie udało się przez pół roku i tak to przedwczoraj wróciłam a raczej zaczęłam lekcje gry na basie.
Wciąż nie wierzę i cieszę się tak bardzo, że nawet nie słyszę tego małego złośliwca, który wytyka błędy, mówi, że nie dam rady i za bardzo bolą palce. Pamiętam ile wzruszeń i szczęścia wniósł w moje życie obóz muzyczny w Nowicy i chcę do tego wrócić!
A TY? Zdecydowałaś się wrócić do czego, co na Ciebie czekało tęsknie? Przeczytaj ostatni post Inne Życie znajdziesz tam paliwo do działania!
A na koniec zachęcam Was do czegoś, do czego niedawno zachęciła mnie przepięknie twórcza kobieta - Nadia Linek. Nie tylko do rysowania z serca, spontanicznie, bez cenzurty, ale także do tego, by codziennie zrobić coś inaczej, coś nowego - złamać schemat!
Staram się z radością sprawdzać jak to jest przyjąć do życia takie postanowienie i powiem Wam.. jest pysznie : )
No to, podsumowując: wyzdrowiałam, wracam do pracowni, będą nowe talerze, kubki , warto się bawić, wracać do marzeń i łamać rutynę!
<3
ps. Stęskniłam się za Wami!

3
Kiedy ktoś mówi, że jestem ceramikiem, zawstydzam się, jako magister filozofii i koryguję, że jestem bardziej... człowiekiem z pasją. Z pasją podróżowałam, z pasją gniotę glinę z pasją piszę i robię wiele rzeczy. A Ty? Jak często podążasz za tym cichym głosem w Tobie, który mówi: "spróbuj", a Ty go sabotujesz, choć wiesz, że ta próba przybliżyłaby Cię do spełnienia marzeń lub życia z pasją właśnie? W najnowszym Zwierciadło reportaż Doroty, autorski książki Wszystko mam w sobie, który mówi o tym, że pewna grupa starszych dziewczyn, w zeszłym roku, w Nowicy za sprawą Lucciola Ladies Rock Camp... zrobiła coś ważnego!
Przeczytajcie, proszę!
To reportaż o marzeniach o niemożliwym, które się materializuje i o mierzeniu się ze sobą, z przeszłością, z bólem i krzywdą...
Byłam tam i ja i pierwszy raz w życiu trzymałam w rękach bass a potem zagrałyśmy z von Brochas niezwykły koncert i... gdy próbuję sklecić te kilka słów, czuję jak wzruszenie odbiera mi jasność myślenia, bo przypominam sobie, ile dla mnie znaczyło, poczuć, że MOGĘ! Dzisiaj wracają wspomnienia, za którymi idzie postanowienie, by nie wątpić, by działaś, próbować, sprawdzać, nie bać się!
Przeczytaj, daj się ponieść emocjom i podejmij decyzję: że zatańczysz salsę, że pójdziesz na warsztat śpiewu białego, wyślesz zakopany w szufladzie tekst na konkurs literacki.
Wiem, że WIESZ co na Ciebie czeka!!!
strona 96! a potem wszechświat
<3
U go girl!
Nadchodzi ten moment roku, gdy każdy z nas może dorzucić swoją małą cegiełkę na rzecz Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy .
Ja dorzucam kilka cegiełek, z gliny, z serca, z taką myślą, że to od nas zależy, czy budujemy pogodny i dobry świat, czy też zamykamy serca na to, co wokół.
Myślisz podobnie? A może inaczej, ale i tak chcesz pomóc?
Weź udział w licytacji na rzecz WOŚP- moje domki czekają na Waszą hojność do niedzieli 
http://aukcje.wosp.org.pl/szczesliwe-osiedle-misiury-i40738