poniedziałek, 24 października 2016

dbaj o siebie

Jeśli w Twoim domu kiedyś/ pewnego dnia zamieszkała choroba, taka z wielotygodniowym pobytem w szpitalu, z
zagrożeniem życia bliskiej osoby i niepewnym jutrem, wiesz jak wiele siły to wymagało od Ciebie.
Żeby dać wsparcie osobie w chorobie, ale żeby samemu nie paść w rozpaczy, w niemocy.
Jak trudny był każdy dzień, gdy demony szeptały rzeczy przerażające i jak wspaniałe były chwile, gdy nadzieja budziła się w Tobie z całą siłą.
Wiesz, z ilu rzeczy zrezygnowałeś, żeby nie tracić sił i na jak wiele ich nie miałeś.
Jak zamieniłeś się w maszynę do zadań specjalnych.
Przeżyłeś to?
Ja tak...
I wytargana wtedy z gazety sentencja: „dbaj o siebie jak o osobę, którą kochasz”, sprawiała, że każdego dnia
starałam się nie zapomnieć też o sobie. To było równie trudne, jak wszystko inne.
Wiem jak często Ci cisi bohaterowie spoza szpitalnego łóżka nie dostają tyle samo wsparcia i ciepła, co chorujący, a bardzo go potrzebują.
Długo siedziała we mnie potrzeba, by podarować coś bliskim tych, którzy walczą o zdrowie, o życie, ale bałam się trywialności, albo niezrozumienia...
Ale odważam się, bo w glinie już to zapisałam.
Wszystkim Wam, nam i tym, którzy poczują, że treść z talerza coś otwiera w ich serca, dedykuję go
<3




2 komentarze: