niedziela, 8 marca 2015

tak, to dziś...

Dzisiaj Dzień Kobiet.

Lubię to święto.
I wcale nie dlatego, że jestem kobietą u boku niezwyczajnego Pana Misiury... (żeby nie popadać w fikcję i nie przyczyniać się do kreowania fałszywego obrazu naszego związku, oświadczam: żadne z nas nie było materiałem na dobrego partnera z tzw. urzędu.
Determinacja, mozolna praca u podstaw, upadki, decyzje, by wstawać, lata codziennej pracy, miłość i chęci, sprawiają, że nasz świat jest dla nas ceny, ważny i szczególny).

Lubię je, mimo głupiego wydźwięku, bo jest okazją do świętowania.
Czego?
Tego, że jesteśmy KOBIETAMI :)
Delikatne, wrażliwe, chcące, dbające czasem bardziej o innych niż o siebie, zagubione i silne i.... i.... i....

W minionym roku wstrząsnęła mną śmierć Anny Przybylskiej.

Była dla mnie kwintesencją radości życia, rodzinności, wdzięku dziewczęcego i czegoś nieuchwytnego, moja równolatka.

Kiedy dowiedziałam się, że umarła, wzięłam kartkę papieru i spisałam, bezwiednie swoje myśli, o których przypomniałam sobie, zaatakowana reklamami kobiecego święta.

Nie odkładam szczęścia na później.
Mam pasje i marzenia.
Okazuję tyle samo troski, dobra i czułości sobie, jak tym, których kocham.
Odżywiam się zdrowo.
Mówię chcę, zamiast muszę.
Rozwijam się.
Piję ze szklanek do połowy pełnych, nie pustych.
Mam odwagę mówić co czuję.
Daję sobie prawo do smutku i niemocy.
Nie boję się prosić o pomoc.
Nie boję się przyjmować pomocy.
Cieszę się małymi rzeczami.

Gdy je czytam po wielu miesiącach, brzmią jak całkiem przyzwoity manifest kobiecości, kobiecej troski o siebie, decyzji o dobrym życiu.

To tylko część większej całości.

A co Ty dopisałabyś do tej listy, z decyzją, że wprowadzisz To w czyn?

Wielokrotnie słyszę, że mam cudowne życie, że ja to tak potrafię, że jestem konsekwentna, że się rozwijam, tyle mi się udaje osiągnąć, etc, etc.

To jest PRAWDA, ale wiecie gdzie jest metoda? W pracy, mozolnej, bez względu na pogodę i niepogodę.

To, czym się z Wami dzielę, to tylko koniec procesu, za którym kryją się, oprócz słońca, także/najczęściej dni wytężonej pracy, zwątpienia, smutku, bólu fizycznego, po niezliczonych godzinach nad gliną, poczucia, że nie dam rady, decyzji, by sobie nie odpuszczać a czasem wręcz przeciwnie: odpuścić całkowicie, samotności...

i jeszcze chyba jedno, najważniejsze, nawet w gorsze dni: KOCHAM to co robię i wkładam w to całe serce. I nie tylko w glinę, w sprzątanie, wściekłość, gotowanie i całą resztę :)

Pamiętacie książkę o której wspominałam? „Droga Artysty”.

Błogosławię dzień, w którym Dorota mi o niej powiedziała.

Dorota, niech moja wdzięczność uczyni Twoje życie, takim, jakiego pragniesz <3!!!!

Minione 7 tygodni to jedne z ważniejszych 49 dni w moim życiu.

Za jakiś czas napiszę o tym dlaczego, ale na koniec chciałam Wam podarować ćwiczenie, które ja już zrobiłam :)



Kobiety Wspaniałe- wszystkiego dobrego :)!!!!

Aaa i jeszcze fragment piosenki Natalii Przybysz, to moje kolejne życzenie dla Was – niech Wam nie brakuje!!!!

Wzięłam do ręki dziś moja rękę
Myślałam ze to za tobą tęsknie
Ale się okazało ze jednak nie
Tak bardzo brakowało mi mnie”

lov!

ps. foto by Sonia Jeje


29 komentarzy:

  1. Cudowne i tak prawdziwe słowa.
    Cieszmy się każdym dniem, doceniajmy to co mamy i kochajmy to co robimy, a będziemy szczęśliwi.
    Pięknego dnia Kochana i do zobaczenia wkrótce.
    Buziaki ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, właśnie tak- małe prawdy o wielkiej mocy :)
      uściski ciepłe :)

      Usuń
  2. Agnieszko ! Kobieto ! <3 !!!! Dziękuję :) pięknego dnia!
    p.s. i zastosowałyśmy ten sam fragment muzyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję bardzo za ten wpis :) Ja również życzę samych wspaniałość nie tylko dzisiaj , ale całym rokiem , niech te ostatnie siedem dni z 49 trwały i trwały :) Pragnę również podziękować za dar poznania Misiury, którą uwielbiam za ciepło, mądrość i za to jaka jest :) Pozdrawiam cieplutko Kaśka N fanka nad fankami :)
    Do listy dopisuję:
    mówienie niektórym, w niektórych sytuacjach NIE
    dziękowanie każdego darowanego mi dnia,
    dziękowanie za ludzi których napotykam na swojej drodze, którzy uczą mnie nowego :)
    Udanego 8 marca lubię ten dzień od zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Pani Kasiu :) :)
      <3!
      a mówienie NIE- niezbędne :) Niech nam starcza odwagi na to małe, troskliwe, słowo :)

      Usuń
  4. Agnieszka, DZIEŃ DOBRY BARDZO :)
    Nawet nie wiesz, jak dzisiaj potrzebowałam Twoich słów, takiego pełnego miłości i wsparcia "słowa na niedzielę"
    Dziękuję Ci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiollu, to PIĘKNIE:)
      Dziękuję Ci za Twoje słowa :)

      Usuń
  5. Agnieszko, wspaniała Kobieto, emanujesz niesamowitym pięknem.
    Pisz, działaj, inspiruj. Mam Twój Domek Miłości i dopisałabym do listy:
    codziennie powiedz komuś , że go kochasz (sobie, dzieciom, parterowi, rodzicom, przyjaciółce, itp) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gabrielo :)
      Tak, te dwa magiczne słowa potrafią zdziałać cuda :)
      A więc obdzielajmy nimi hojnie :)

      Usuń
  6. Wspaniały wpis, motywujący ! Wyłuskałaś z tego "święta" to co najlepsze i najcenniejsze. Ja do Twojej listy dodałabym chyba tylko "Nie boje się chcieć" :)
    Dobrego dnia (tego i wszystkich kolejnych ! )
    Pozdrowienia i uściski dla WAS !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie boję się chcieć- koniecznie :)
      Święto już za nami, ale niech nam świąt nie trzeba, by sobie dobrze życzyć <3
      dobre życzenia Wam posyłam-y!!!
      <3

      Usuń
  7. Aguś, dziękuję za ten piękny wpis <3 Do listy dopisuję: Uśmiecham się od środka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, cała jesteś uśmiechem, najpiękniejszym <3!

      Usuń
  8. Misiurko, wszystkiego najlepszego! :) Strasznie fajnie, że inspirujesz nas do bycia szczęśliwymi! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu, wszystkiego naj, nie tylko od święta :) Wszyscy nawzajem się inspirujemy i to jest piękne :)

      Usuń
  9. Misiurko Kochana jak dobrze, że dzisiaj napisałaś...chyba tego mi było trzeba, tych słów płynących z Twojej Duszy, Serca...
    Dzień miałam piękny, lecz niestety jedną małą chwilką uległo to zmianie...zdobyłam doświadczenie, które mnie nauczyło pewnej kwestii odnośnie sytuacji a jakiej się znalazłam...ale nie będę o tym pisać tutaj u Ciebie, to nie czas i miejsce na takie "rzeczy":***

    Dziękuję Ci za to, że piszesz ..i za to że jesteś:)
    ..a do listy dopisałabym:
    Przyjmuję doświadczenia jako dobre lekcje, z których wyciągam wnioski na przyszłość.

    Pozdrawiam cieplutko:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach no i w tych rozmyślaniach zapomniałam o życzeniach dla Ciebie, zatem Szczęśliwości na każdą chwilkę Pięknego Życia:)***

      Usuń
    2. Dziękuję Kamilo :) :)
      Tak, oby nam starczało pokory wobec nadchodzących lekcji i... "apetytu przy stołach...."
      dobrej nocki :)

      Usuń
  10. Pięknie napisane !

    Ja życzyłabym dodatkowo, by kobiety pozostały kobietami. Delikatnymi, pełnymi wdzięku, ciepła, naiwnej dziewczęcości, radości z bycia kobietą :)

    Ja także przeżyłam bardzo śmierć Ani Przybylskiej, pięknej i mądrej kobiety, to także moja równolatka. świat mi się wtedy zatrzymał i zaczęłam się zastanawiać co tak naprawdę w życiu jest ważne...

    Pozdrawiam wiosennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Betsy, niech nam nie brakuje odwagi do pielęgnowania w sobie delikatności o której piszesz! I abyśmy nie potrzebowały tak wstrząsających pożegnań, żeby pamiętać o tym co jest w życiu ważne!
      uściski wiosenne!

      Usuń
  11. Idealnie to ujélas.

    Nie odkładam szczęścia na później - bo po co?
    Mam pasje i marzenia. - az sie wylewa z dzbana
    Okazuję tyle samo troski, dobra i czułości sobie, jak tym, których kocham.- zawsze
    Odżywiam się zdrowo.- nie zawsze
    Mówię chcę, zamiast muszę. ) tak tak tak!!!!!!!!
    Rozwijam się.- o ile mnie nie dopadnie lenistwo
    Piję ze szklanek do połowy pełnych, nie pustych. - powietrza nalykac sie niezdrowo, juz wiem
    Mam odwagę mówić co czuję.- O! Sedno!
    Daję sobie prawo do smutku i niemocy.- to powinno byc zapisane w konstytucji jesli chodzi o kobiety
    Nie boję się prosić o pomoc.- ;)
    Nie boję się przyjmować pomocy.- bo jak zycie pokazuje nie ma czego sie bac
    Cieszę się małymi rzeczami.- to juz zalezy od nastroju

    dodam od siebie, co napisalam w sumie nie tak dawno: kochac siebie to nie takie proste a takie potrzebne.

    sciskam:*!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochać i akceptować siebie :) Ellen, życzę Ci codziennych, małych kroczków ku tej MIŁOŚCI :)

      Usuń
  12. Obejrzałam film....o Twojej pasji Misiurko i wiesz co...... jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń