wtorek, 30 września 2014

rzucam glinę

Bywały dni gdy nie wierzyłam, że na moim wieszaku (made by Kokka) zawiśnie wymarzony klucz do misiurowej pracowni... 
Bywały zwroty akcji (nie wiem czy bardziej dramatyczne, czy bardziej frustrujące) i spadki formy. Ale od pierwszego dnia jesieni JEST!
I mimo, że ściany okazały się bardziej zielone, niż wiosenna trawa, zacieki bardziej żółte niż jesienne słońce a moje umiejętności malarskie żałosne to z ogromnym wsparciem Pana Misiury, chwilowo rzucam glinę na rzecz malarskiego pędzla, młotka, śrubokrętu i kilogramów śrubek :)

Dziękuję Wszystkim, którzy mówili, że ten dzień nadejdzie !
Pięknego weekendu i ludzi blisko, którzy będą Wam dodawać otuchy i wiary w (pozornie) niemożliwe :)





Po paru dniach milczenia, które wypełnia remontowy ferwor, wiem że: remont ma to do siebie, że się nie śpieszy i w momencie, gdy myślisz,że zrobiłaś spektakularny krok w przód, stajesz pod murem- np. odpadających kafli, których nie zdecydowałaś się skuć od razu i musisz zrobić dwa kroki w tył.

Ale staram się nie tracić ducha, cieszyć małymi postępami, znikającym brudem, szarością i nabywanymi umiejętnościami w skręcaniu mebli, hihihi.
Postępy są...


A w czasie, gdy mnie nie ma, możecie zrobić coś, żebym pojawiła się niebawem na dłużej:)

Jakiś czas temu walczyłam o realizację swojego marzenia w konkursie "Pomysł na firmę"- udało mi się- dzięki Waszym głosom 

Jeśli od dzisiaj do 8 października (codziennie) znajdziecie chwilkę na oddanie głosu na mnie, niebawem będziecie mogli obejrzeć reportaż o mojej pasji - miłość - szczęściu - pracy: CERAMICE 
Znajdziecie chwilkę na oddanie głosu (różowy "guzior")
http://kobieta.wp.pl/id,2,bella-bohaterki.html





Dziękuję i trzymam kciuki za Wasze marzenia 
Agnieszka, Misiura czyli :)

16 komentarzy:

  1. Tylko z takim usprawiedliwieniem możesz ją chwilowo rzucić, inaczej zorganizowałabym PROTEST pod postem :D Masz mój głos i życzę łaskawszego remontu :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Glina nadal dzieli się, ciut niechętnie, z pracami remontowymi, ale tych, coraz mniej :)

      Usuń
  2. Zagłosowałam :) super jest spełniać swoje marzenia. Gratuluję i cierpliwości życzę :) a do klucza musisz jakiś misiurowy brelok dorobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Margo :) Będzie brelok, ale pewnie nie misiurowy, tylko z ukochanej Nowej Zelandii, albo Albanii- dylematy w trakcie :)

      Usuń
  3. Aga jak nie jak tak :) powodzenia w remoncie :)) i ,gdzież ta pracownia Kochana ?
    głosik oczywiście bedzieoddany

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Ago! :) W Sosnowcu :) Po sąsiedzku :)

      Usuń
  4. głos oddany :) trzymam kciuki za pracownię, za glinę, za marzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam nadzieję, że czujesz moją ciągłą przy Tobie obecność... <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czuję, bez dwóch zdań, na cztery kopytka :) <3

      Usuń
  6. No ale mnie wystraszyłaś tym stwierdzeniem "rzucam glinę " !!!
    Ufff...
    Oczywiście głos oddany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihihi- no porzucona jest, Agato- co by nie mówić, ale już powoli kończę z tym rozwodem :)

      Usuń
  7. Nie wiem jakim cudem umknął mi ten post !?? Cieszę się ogromnie, że PRACOWNIA JUŻ JEST !!! Remonty są żmudne to fakt, ale jeszcze tylko troszkę i będzie cudownie i po misiurowemu :)
    Głosy oczywiście lecą !
    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Kokka :) Postępy są, niebawem zapanuje ład, porządek i harmonia i... RADOŚĆ :) I oby nie wpaść w misiurowy, zimowy sen :)

      Usuń
  8. Trafiłam przypadkiem i przyznaję pięknie tworzysz ! Trzymam kciuki za spełnienie marzeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o! bardzo się cieszę z tego przypadku :) witaj, rozgość się wygodnie :) dzięki- marzenie się spełniło :)

      Usuń