Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wrzos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wrzos. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 września 2015

brzoza, wrzos, kasztan

Od pierwszego dotyku wilgotnej gliny do momentu, gdy z wystudzonego pieca wyciągam gotową pracę droga jest długa. Droga ta wymaga cierpliwości i czasem zmiany perspektywy. Uczy pokory (o czym nie raz wspominałam), nieugięcie walczy z perfekcjonizmem i sztywnym przywiązaniem do swojej wizji. Rozrobione szkliwa rzadko kiedy mają kolor, który wydobywa z nich wysoka temperatura a grafitowa glina, biel. Pomimo wzlotów i upadków, i poczucia, że wciąż nic nie wiem, choć wiem trochę więcej, niż przed chwilą, KOCHAM ją całym sercem Emotikon heart
Dzisiaj patera wiosenno- letnia, na powoli żegnające się z nami lato : )


Patera wrzosowa, dla tego, komu bliżej do jesieni...
A komu serce pęka na widok chorujących kasztanów, misa, która zatrzymała ich kształty i niezwykłość, gdy jeszcze były pełne sił :)


Pięknego weekendu, blisko natury!
Bądźcie życzliwi dla nadchodzącej jesieni :)

piątek, 23 sierpnia 2013

wrzosowo

To zamówienie czekało na realizację kilkanaście tygodni.
Od momentu, gdy wakacje były na horyzoncie, do czasu, gdy zieloność oddaje prym jesieni.
Pierwsze, nieśmiałe wrzosowe krzaczki pojawiły się dopiero tydzień temu :)
Od początku nie mogłam się doczekać, aż się za nie zabiorę.
Podobał mi się pomysł Anity, żeby nad wrzosowiskiem brzęczały pszczoły.

W zestawie:
- talerz o wymiarach 25cm x 25cm
- podstawka pod łyżkę, która przypilnuje porządku na kuchennym blacie
- komplet malutkich misuń, na orzeszki, herbatkę, cytrynkę, na dobry dzień

Jak spoglądam na całość, to cieszę się na nadchodzącą jesień, a Wy?

Dzięki Anito za wyzwanie : )!