czwartek, 26 stycznia 2017

wróciłam

Od zeszłego czwartku udało mi się całkiem sporo i zupełnie niewiele. W jakąś szparę (zmęczenia, przepracowania) wcisnął się wirus, który nie odpuszczał wcale. Zabrał wszystkie siły, a w zamian podarował ból i ocean kataru.
Niezbyt korzystna wymiana, ale wyjścia nie było.
To co rozpoczęłam w pracowni, musiało poczekać za zamkniętymi drzwiami - w tym nowe projekty talerzy o miłości bez tandety <3
Ale zanim padłam, zjeżdżałam - z niezastąpioną Towarzyszką psot i dziecięcej radość - Kornelią z Lilu2art - na worku wypchanym sianem i gąbką, z wielkiej górki niedaleko urzędu od skarbów! Takich emocji nie gwarantuje nic! <3 To poczucie, w którym nie panujesz nad kierunkiem swojej jazdy - jedziesz tyłem, bokiem, a nawet kończysz zjazd w krzakach, chichocząc - ćwiczy najbardziej zaimpregnowanego perfekcjonistę i tego, kto lubi mieć kontrolę nad swoim życiem!
Polecam każdemu - późny wieczór, niewielka górka, mocny worek i coś do środka - Wasze wewnętrzne dziecko obsypie Was całusami a Wam serce zabije radośniej!
Po artykule w Zwierciadle (o czym pisałam w ostatnim poście), udało misię zrobić coś, czego nie udało się przez pół roku i tak to przedwczoraj wróciłam a raczej zaczęłam lekcje gry na basie.
Wciąż nie wierzę i cieszę się tak bardzo, że nawet nie słyszę tego małego złośliwca, który wytyka błędy, mówi, że nie dam rady i za bardzo bolą palce. Pamiętam ile wzruszeń i szczęścia wniósł w moje życie obóz muzyczny w Nowicy i chcę do tego wrócić!
A TY? Zdecydowałaś się wrócić do czego, co na Ciebie czekało tęsknie? Przeczytaj ostatni post Inne Życie znajdziesz tam paliwo do działania!
A na koniec zachęcam Was do czegoś, do czego niedawno zachęciła mnie przepięknie twórcza kobieta - Nadia Linek. Nie tylko do rysowania z serca, spontanicznie, bez cenzurty, ale także do tego, by codziennie zrobić coś inaczej, coś nowego - złamać schemat!
Staram się z radością sprawdzać jak to jest przyjąć do życia takie postanowienie i powiem Wam.. jest pysznie : )
No to, podsumowując: wyzdrowiałam, wracam do pracowni, będą nowe talerze, kubki , warto się bawić, wracać do marzeń i łamać rutynę!
<3
ps. Stęskniłam się za Wami! 



3

czwartek, 19 stycznia 2017

u go girl!!!

Kiedy ktoś mówi, że jestem ceramikiem, zawstydzam się, jako magister filozofii i koryguję, że jestem bardziej... człowiekiem z pasją. Z pasją podróżowałam, z pasją gniotę glinę z pasją piszę i robię wiele rzeczy. A Ty? Jak często podążasz za tym cichym głosem w Tobie, który mówi: "spróbuj", a Ty go sabotujesz, choć wiesz, że ta próba przybliżyłaby Cię do spełnienia marzeń lub życia z pasją właśnie? 
W najnowszym Zwierciadło reportaż Doroty, autorski książki Wszystko mam w sobie, który mówi o tym, że pewna grupa starszych dziewczyn, w zeszłym roku, w Nowicy za sprawą Lucciola Ladies Rock Camp... zrobiła coś ważnego!
Przeczytajcie, proszę!
To reportaż o marzeniach o niemożliwym, które się materializuje i o mierzeniu się ze sobą, z przeszłością, z bólem i krzywdą...
Byłam tam i ja i pierwszy raz w życiu trzymałam w rękach bass a potem zagrałyśmy z von Brochas niezwykły koncert i... gdy próbuję sklecić te kilka słów, czuję jak wzruszenie odbiera mi jasność myślenia, bo przypominam sobie, ile dla mnie znaczyło, poczuć, że MOGĘ! Dzisiaj wracają wspomnienia, za którymi idzie postanowienie, by nie wątpić, by działaś, próbować, sprawdzać, nie bać się!
Przeczytaj, daj się ponieść emocjom i podejmij decyzję: że zatańczysz salsę, że pójdziesz na warsztat śpiewu białego, wyślesz zakopany w szufladzie tekst na konkurs literacki.
Wiem, że WIESZ co na Ciebie czeka!!!
strona 96! a potem wszechświat
<3
U go girl!



czwartek, 12 stycznia 2017

WOŚP budujemy pogodny i dobry świat

Nadchodzi ten moment roku, gdy każdy z nas może dorzucić swoją małą cegiełkę na rzecz Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy .
Ja dorzucam kilka cegiełek, z gliny, z serca, z taką myślą, że to od nas zależy, czy budujemy pogodny i dobry świat, czy też zamykamy serca na to, co wokół.
Myślisz podobnie? A może inaczej, ale i tak chcesz pomóc?
Weź udział w licytacji na rzecz WOŚP- moje domki czekają na Waszą hojność do niedzieli 
http://aukcje.wosp.org.pl/szczesliwe-osiedle-misiury-i40738



środa, 28 grudnia 2016

drzwi...do nowego

Koniec roku to dobry czas na spojrzenie za siebie, zanim zamknę drzwi i otworzę następne, te z numerem 2017.

To był delikatnie mówiąc niebanalny rok, który z obłąkanym szaleństwem mieszał to co straszne i napełniające lękiem z tym co piękne i uskrzydlające. Mogłabym bez przesady napisać, że to był prywatnie najtrudniejszy rok w moim życiu, przez co zawodowo wydawało mi się, że Misiura - ta rozgadana optymistka, która pisze dla Was w glinie - nie przetrwa. I równocześnie czas, gdy sama czerpałam siłę z wszystkiego, co miałam Wam do powiedzenia. Talerze: mam nadzieję/ dbaj o siebie jak o osobę, którą kochasz/ szczyt marzeń czy wreszcie wzrastaj- po cichu nawiązywały do mojej codzienności.

Ale to Wasz codzienny entuzjazm wobec moich wpisów i każda praca, którą decydowaliście się kupić trzymały mnie przy zawodowym życiu.

W tym samym czasie wszystkowiedzący, kochający bliscy dbali o mojego ducha.

NIC nie udałoby się bez ludzi – bez nas wszystkich!

Wrażliwych, uważnych, nieobojętnych, dobrych i kochających, hojnych!

Kończę ten rok z wdzięcznością, bezkresną, którą Wam posyłam!

Trzymajcie się blisko słońca!


foto by Inne Życie
kluczyk by Lookarna 


piątek, 23 grudnia 2016

dziś i jutro

W grudniowym Zwierciadło Wojciech Eichelberger zapytany czy na cud przy wigilijnym stole nie ma co liczyć, odpowiedział: 
"Gdybyśmy zamiast na szaleństwo zakupów, sprzątanie i gotowanie więcej czasu poświęcili na medytację, modlitwę, refleksję i posprzątanie własnej duszy, byłaby na to większa szansa.
Cud nie przychodzi z zewnątrz, tylko z wewnątrz.
Na zewnątrz dzieje się cały czas."
W tych ostatnich najgorętszych, przedświątecznych chwilach życzę nam wszystkim właściwych proporcji i najlepszych wyborów... oraz uważności na CUD

 <3




ps. i zadbajcie o to, żeby były takie, jakie kochacie 





niedziela, 18 grudnia 2016

Inne życie

O tym, że istnieje Inne Życie wiedziałam od dawna, ale gdy okazało się, że Tosia i Radek chcą wpaść w odwiedziny i porozmawiać o moim życiu, oszalałam z radości.
Posprzątałam chomikowi, przygotowałam smakołyki, ubrałam ulubiony sweter i omal nie zrobiłam trwałej ondulacji (żartuję).
Spotkania, gdy z pozoru nieznany Ci człowiek mówi tym samym językiem wrażliwości co Ty a czas staje w miejscu, są DAREM! 
Takiego DARU doświadczyłam podczas naszego spotkania! 
A jak ten czas zapisał się słowami i kadrami?
Zajrzyjcie koniecznie na blog http://innezycie.com/misiura/
Dla mnie najpiękniej 
Dziękuję Wam, Tosiu i Radku!



wtorek, 13 grudnia 2016

morze, słońce, natura i lot w kosmos - na prezent


Dla miłośników szklanek do połowy pełnych nie pustych.

Dla tych, którym deszcz nie przeszkadza, by mieć dobry dzień.
Dla tych, którzy kochają lodowce i przedmioty z historią. 
I dla tych, którzy kochają bezkresne morza, gdzieś daleko.
Dla Was i dla nich- misiurowy pomysł na prezent w turkusach :)
Wszystko w pojedynczych egzemplarzach czeka w sklepie:

http://www.misiura-design.pl/sklep/





A to prezenty dla tych, którzy tańczą w deszczu.

Którzy znają wartość oraz moc dobrych słów.
Dla tych, którzy świecą dobrem i ciepłem, jak misiurowe lampiony a dom otaczają czułą troską.
Słoneczne, energetyczne pomysły na prezent z przesłaniem.
Dla Ciebie, dla mnie, dla kogoś, kto jest Ci bliski.





Dla tych, którzy kochają szum łąkowych traw. Którym liść miłorzębu przypomina piękną spódnicę a jesień przynosi kieszenie pełne kasztanów.Dla tych, którzy w momentach zwątpienia tulą się do brzóz i bez słów rozumieją o czym szumią wierzby. Mała broszka, wielki talerz - Ty wybierasz 






Ostatnia propozycja prezentowa jest dla tych, którzy marzą śmiało. Dla tych, którzy wiedzą, że minuta to całkiem wiele, nawet w obliczu wieczności.

Dla tych, którzy razem tworzą nowe konstelacje i skrzętnie zbierają okruchy codzienności do magicznego pojemnika, na gwiezdny pył.
Czy napisałam o kimś, kogo znasz? Jeśli tak, zamów w sklepie: http://www.misiura-design.pl/sklep/ a ja pójdę na pocztę. 
To ostatni dzień, gdy wysyłam moją glinę do Was przed świąteczną przerwą...



<3