A co gdybyś mogła odjąć połowę mocy z wszystkich Twoich wysiłków, czasem morderczych, w drodze do celu, który czasem nazywasz doskonałością? Czy przeraża Cię myśl o tym, że rzeczy mogłabyś zacząć robić dobrze ale nie doskonale? "Tylko" dobrze, ale nie niedbale? Ile razy, zamiast cieszyć się, tym gdzie doszłaś, wyciągałaś mapę, kompas i z niezadowoleniem stwierdzałaś, że mogłaś dalej, że mogłaś szybciej a w ogóle, to pewnie udało Ci się i to przypadkiem? Ile, zapowiadających się pięknie dni, zmarnowałaś swoim wyobrażeniem wersji perfekcyjnej?
Magda z Wędrująca z wilkami w kwietniu uruchamia kurs, który nosi piękny tytuł: DARY NIEDOSKONAŁOŚCI. Nie umiałabym ładniej nazwać potencjału, jaki niesie to jakie jesteśmy będąc nie-perfekcyjnymi, już TERAZ i dokładnie TU. Zajrzyjcie do Magdy a potem spędźcie ten dzień z mniejszym zużyciem paliwa na dążenie do doskonałości!
Ja też spróbuję!
Miałam dwutygodniową przerwę w graniu na basie i dzisiaj idę na pierwszą lekcję od tego czasu. Moje ręce są sztywne, znowu nie czuję rytmu i mam ochotę się zezłościć na siebie, marudzić, czepiać się... Ale wiecie co? Idę na lekcję, postaram się nie marudzić, tylko przyjąć, że to co dziś umiem nie jest brakiem, tylko konsekwencją poprzednich dni. I tyle. Nie jestem ani zła, ani mało zdolna, ani jakaś tam : :) Jestem dziewczyną w różowych trampkach, która nie zmarnuje tego dnia : )
Talerz do kupienia tu: http://www.misiura-design.pl/sklep/

Na lekcji religii w szkole podstawowej byłam tylko kilka razy i jedyne co pamiętam, to próby pisania słowa Bóg, przez u zwykłe. Zakończone niepowodzeniem.W szkole średniej, mimo większej wiedzy z dziedziny ortografii, nadal nie odniosłam żadnych sukcesów. Podczas pięcioletnich studiów z filozofii też.Ale mam swoją głęboką wiarę i swoje własne odczuwanie tego, co boskie, ważne, ponad nami.Wielkanoc, mimo braku edukacji, kojarzy mi się z nadzieją, odrodzeniem, ale też z wieloma rytuałami, których nie znam, nie rozumiem.Czym jest, czym nie jest?Nie jest dla mnie okazją do wypychania sklepowego wózka niepotrzebnym jedzeniem.Nie jest okazją do wysyłania wierszyków z życzeniami, które, bez inwencji można skopiować 200 razy.Gdybym miała czarodziejską różdżkę, sprawiłabym, by Ci nieliczni, którym chce się pisać życzenia (to co, że czasem głupie), nie pisali po stokroć wesołego, mokrego, smacznego, tylko by podpisali swoje najpiękniejsze życzenie dla drugiego człowieka. Życzenie – oświadczenie woli – z okazji Wielkanocy. Bo czy jest piękniejsza, codzienna, bliższa życiu zwykłego człowieka forma zmartwychwstania, niż ta po udanym przeszczepie?Większy dar, niż DAR oddania narządów, których w tym życiu już nie potrzebujemy, albo tych, którymi podzielić się możemy?Od lat noszę kartonik, który mówi o tym, że zgadzam się dać dar życia, po tym, gdy moje ustanie.Od 418 dni najbliższy mi na świecie człowiek doświadcza cudu nowego życia, żyjąc z wątrobą, którą ktoś zgodził się oddać po śmierci.W tym kontekście zmartwychwstanie, nawet bez lekcji religii, nawet z życzeniami mokrego, smacznego, wesołego, nabiera głębszego znaczenia.I tego nam wszystkim życzę, abyśmy właściwie rozumieli nasz udział w tym boskim darze i mówili tak - gdzie tak znaczy ŻYCIE.Mokrego od łez szczęścia policzka.Smaczego posiłku, którym karmimy nasze ciała z miłością.Wesołego ale nie beztroskiego życia.
Co robisz spoglądając rano w lustro? Uśmiechasz się z sympatią do tej zapuchniętej osoby, która idzie z Tobą dzielnie przez życie? Wybaczasz sobie mało sprężystą cerę z przebarwieniami i pryszcz na środku brody, który wywiesza fosforyzujący transparent z napisem: tu jestem?
:) A może nawet nie podnosisz głowy, bo lista pretensji do siebie byłaby zbyt długa? Jest takie ćwiczenie, w trakcie którego - na przekór zażenowaniu - patrzysz w lustro i mówisz: "kocham Cię". Dla jednych paranoja, dla innych patologia, dla jeszcze innych początek drogi do siebie. Do momentu, w którym rano spotykasz zapuchniętą, uśmiechniętą osobę ze śpiochami w oczach i pryszczem na brodzie i się tym cieszysz.
I wiesz, że razem możecie wiele! Że wystarczy, że jesteś - Ty i Ona - że jesteście CUDem - niepowtarzalnym CUDEM!
Marzę o dobrych lustrach dla wspaniałych kobiet i marzę o warsztatach, na których kobiety robiłyby swoje małe lustra z wielką mocą dobrych słów. Czy byłyby gotowe, chciałyby? Przyszłabyś?
Kogo dzisiaj spotkałaś w lustrze? : )
Jesteś CUDEM, nawet gdyby ktoś sądził inaczej! Nie pozwól jedynie byś była to TY...
Dzisiaj chciałabym być dokładnie TAM. Tam, gdzie turkus łączy się z chropowatym brązem, jak nigdzie indziej. Wiatr rozwiewałby mi włosy, a czerstwa bułka smakowałaby jak obiad we francuskiej restauracji. Słyszałabym bicie mojego serca, po tym jak wdrapałam się na szczyt a jedyną decyzją do podjęcia byłoby, czy spoglądać na chmury, czy nie.To jest TAM gdzie czujemy majestat natury i naszą kruchość.TAM gdzie wzruszenie odbiera wszystkie słowa, którymi możemy opisać to co widzimy a pytani o to jak było nie potrafimy nic powiedzieć, ale czujemy wszystko.
Dla mnie byłoby to gdzieś na Islandii lub w Nowej Zelandii.
Tam, gdzie czułam to wszystko.
Misa tęsknota, misa organica, misa jak księżycowy krajobraz dla tych wszystkich, którzy dziś udzielają sobie dyspensy na bycie tu i teraz i chcą być TAM <3
<3
Czy gliną można opowiedzieć o hafcie, o wiośnie? Najpierw były wymarzone warsztaty z oswajania haftu z Lilu2art . Dwie godziny absolutnego skupienia, bycia poza czasem i wszelkim natłokiem myśli. Potem kilka godzin pracy w domu, w swoim rytmie, z ciekawością efektu końcowego.Gdy skończyłam, Nadia Linek zapytała mnie, czy nie myślałam o tym, żeby przełożyć wzór z tkaniny na talerz... A że myślałam, to... spróbowałam. Już w drodze do nowego, wrażliwego domu. Subtelny, zaskoczył mnie tym, jak pięknie dopełnił opowieść kolorowych nici na lnie.Najpierw len, potem glina, teraz wiosna < 3Pięknego dnia : )
Choć nie wygrałam w totolotka, mam MILION i wielkie szczęście, ! A Ty? Oznacz w komentarzu bliską Twemu sercu Osobę, zróbmy przyjacielskie zamieszanie i manifestację milionerów!
Wczoraj szłam spać rozpromieniona i wdzięczna za PRZYJAŹNIE które są w moim życiu!
Kochani życzę Wam daru przyjaźni z sobą i daru przyjaźni z ludźmi, którzy radują się z Wami, podają chusteczkę, gdy płyną łzy i widzą szerzej od Was, gdy zawęża Wam się perspektywa. Znają znaczenie empatii i równowagi, prawdy i bliskości!
Dziękuję
<3
Dzień dobry Kochana...Czy zdarzyło Ci się ostatnio poranek zacząć od uśmiechu do swojego odbicia w lustrze?A może, zatrzymałaś się na chwilę i poczułaś wdzięczność, za to jak wyjątkowa jesteś? Wdzięczność do każdej części swojego ciała? Np do nóg, że dzielnie niosą Cię przez życie, w stronę Twoich marzeń i na szczyty? Do Twojego serca, że czuje tak wiele i wciąż potrafi bić szybciej, z radości i smutku - nie obrastając skorupą. Do oczu, które widzą piękno, także to wewnętrzne... Odhaczając zadania na codziennych listach "to do" zbyt często nam to umyka. Kiedyś koleżanka zadała mi pytanie, które do mnie powraca:"czy myjąc swoje ciało, myjesz je z taką samą troską, miłością i zachwytem; z jakim myłabyś ciało maleńkiego dziecka?". Zaskakujące pytanie zatrzymało mnie na dłuższą chwilę. Gdy do mnie wraca, zdejmuje pewną szorstkość, pośpiech i nieuważaność nie tylko wobec mojego ciała, ale wobec mnie samej.Czasem za rzadko... Kochana, zatrzymaj się dziś na chwilę, zadbaj o siebie, jak o osobę, którą kochasz i zachwyć się sobą - jesteś CUDem!
<3Kobieta Misiurahttp://www.misiura-design.pl/sklep/