W drodze do pracowni mijam zapomniany ogród. Sporo w nim śmieci, starych butelek, ale nie tylko. Co roku - zwiastując nadchodzącą wiosnę - rosą tam fioletowe krokusy. To niezwykły widok - taka subtelność, wola życia w tak niesprzyjających warunkach. Gdy na nie patrzę, myślę, że wiedzą sporo o tym jak WZRASTAĆ mimo wszystko. A My? My też możemy, codziennie. Jak? Wybierając świadomie. Przestajemy milczeć i zaczynamy mówić, że coś nas rani. Mówimy co czujemy, bez strachu przed odrzuceniem. Wybieramy dobre słowa, rezygnując z ich cieni - np. "chcę" zamiast "muszę" . Wytrzymujemy jeszcze chwilę, choć brak sił, ale (i to częściej) rezygnujemy dlatego, że sił brak - z szacunku do siebie i swojego ciała. Zamiast wciąż narzekać, że nie mamy czasu na wtorkowe zajęcia jogi, codziennie rano ćwiczymy jedną, dwie sany - po 10 oddechów. Wzrastamy także, gdy żegnamy się z przekonaniem, że gotowanie to strata czasu a czekoladowy baton zamieniamy na zdrową przekąskę, docelowo na ciepły, odżywczy obiad. Gdy porzucamy swoją ograną na wszystkich scenach dramatycznych rolę zbawcy świata, bez strachu, że świat się skończy. Wreszcie, gdy szanujemy siebie na tyle, że przestajemy karmić swojego ego fast foodem niezdrowych relacji.
...
Codziennie wzrastamy, w malutkich decyzjach i tych najważniejszych. A Ty? Jak dzisiaj wzrośniesz?
Dobrego dnia!
<3
W misiurowym sklepie wzrosły nowe talerze, wiosenne, z ważnymi słowami, na szczególne okazje, zajrzyjcie koniecznie:
http://www.misiura-design.pl/sklep/

Marzyłam o TYCH warsztatach od dawna!
Gdy na nie czekałam, nie sądziłam, że trafię na wzór, który tak bardzo będzie opowiadał o moim kolejnym marzeniu.
Gdy wbiłam igłę z pierwszym ściegiem, nie wierzyłam, że moja opowieść na kawałku tkaniny przyniesie mi tyle radości i ukojenia równocześnie! Kornelia z Lilu2art zabrała nas wszystkie do świata, gdzie pośpiech nie istnieje, gdzie myśli znajdują spokojną przystań a czas płynie inaczej. Do miejsca, gdzie archaiczny tamborek staje się przedmiotem ważnym a dziecięca radość plącze kolorowe nici w supełki! Supełki witane entuzjastycznymi okrzykami zachwytu!
Dziękuję Wszystkim Kobietom, które tego dnia wypełniły pracownię Misiury swoim skupieniem i uważnością i Tobie - Kornelio - za tę PODRÓŻ!
Mój haft jest jak mapa marzeń, dzięki której tej wiosny dojdę tam, gdzie marzyłam dotrzeć od dawna
<3
Pięknego dnia!
Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale cztery osoby wiosenną grupę warsztatową u Misiury, TAK :)
Kto ma ochotę wiosennie OSWOIĆ GLINĘ? Spotykamy się w niedzielę 5 marca o godzinie 13:30.
Czy te warsztaty są dla Ciebie? Jestem pewna, ze TAK!
Jeśli w przedszkolu bawiłaś się plasteliną, wąchając ją w ukryciu.
Jeśli lubisz wałkować ciasto na pierogi, tarty i inne smakołyki.
Jeśli wstydzisz się, że nic nie umiesz, ale w głębi serca marzysz, by spróbować- to...
Czekam na Ciebie, by oswoić Cię z marzeniami, opowiedzieć coś o glinie. Być może też o sobie. I pomóc Ci zrobić z gliny coś małego, co zawsze będzie przypominało Ci, że nawet kiedy się boisz, to próbujesz : )
Zapisy: umisiury@gmail.com
Miejsce: Sosnowiec, ilość miejsc ograniczona, pracujemy w kameralnych czteroosobowych grupach : )
Cena za dwugodzinny warsztat: 80zł.
Czas.Najczęściej go nie mamy, albo mamy za mało.Mija, zabierając szanse np na spełnione marzenie.Dopiero, gdy minie, wiemy że zabrał w walizce cenną możliwość.Odchodzi z takim samym żalem, z jakim my zostajemy, a jednak nie zawsze przybywa nam mądrości, by następnym razem spotkać się z nim natychmiast, by nie odkładać spraw na później.Wydaje nam się, że jest naszą własnością i nie traktujemy go z szacunkiem.Sami siebie też nie szanujemy wystarczająco, by czuć, że mamy czas na sprawy dla nas ważne.Czasem stawiamy się na końcu kolejki osób do uszczęśliwienia. Toniemy w poczuciu winy, że nas jest wszędzie za mało, za krótko. Będąc wszędzie, nie ma nas naprawdę nigdzie.W dzieciństwie czekamy aż dorośniemy, żeby zacząć żyć. W poniedziałek czekamy na piątek, a w styczniu na wiosnę. Przed urlopem na urlop, potem na sylwestra, stawiając sobie znaki graniczne, po których zaczniemy mieć czas na naprawdę ważne sprawy.A on mija, zostawiając zmarszczki na duszy i wokół oczu, czasem przynosi choroby.A my nadal gnamy, odhaczając punkty na „czekliście” życia...Znajdź go dzisiaj… Tylko dla siebie.Niech kurz poleży w spokoju w kątach, ubrania będą niewyprasowane a ktoś usłyszy, że dziś nie zdążysz, bo spędzisz popołudnie z rodziną.Spróbuj, na początek odszukaj 5 minut czasu i smakuj go uważnie… on czeka…

Czasami czekają na siebie całe życie, tracąc nadzieję, że ich drogi kiedyś się przetną.Ale pewnego dnia TO się dzieje.Niby przypadkiem, a jakby wg wyższej logiki.Wpadają na siebie...A wtedy nie tylko zapominają o bożym świecie, ale też zapominają zapytać co u Ciebie, są tyleż cudownie, co irytująco rozkojarzeni, a większość zdań zaczynają od opowieści co on lub ona powiedział/ -a.
Zakochani - ONA i ON - od dnia, gdy ich serca zaczynają bić wspólnym rytmem, odnajdują swój tajny język i budują swój wszechświat miłości... A ich miłość, tak świeża, pełna wiary i nadziei sprawia, że trochę zazdrościsz tych motyli w brzuchu ale bardziej czujesz radość, że marzenia się spełniają a ludzie odnajdują upragnioną miłość!
Życzę Wam Kochani - K&M - z serca, by ten stan trwał wiecznie
<3
Jeden jedyny - jak ich miłość - do kupienia w misiurowym sklepie: http://www.misiura-design.pl/sklep/?332,jezyk-milosci
Czasami droga jest krótsza, czasami dłuższa. Czasem ruszamy w nią oboje, czasem nie rusza żadne z nas. Czasami jedno goni a drugie ucieka.MIŁOŚĆ - żywioł, dynamika, albo i nuda.Fazy są różne, zwłaszcza gdy mijają kolejne lata... Ale na dnie serca, niemal zawsze tli się poczucie, że WARTO. Skracajcie dystans, ruszajcie w drogę, odległość to pojęcie względne.Czasem skraca go dobre słowo, gdy poprzednie były zbyt ciężkie. Jedno spojrzenie, które grzeje na cały dzień.Słowo talizman, które sprawia, że odzyskujemy wiarę dawno utraconą. Mała karteczka włożona między kanapki, w których tylko masło, bo budżet domowy wyczerpał się za szybko.Miliony malutkich codziennych działań, które ją budują...Parę dni temu czytałam piękny wpis na fanpejdżu Mateusz Grzesiak o 24 rzeczach, które budują udane i długotrwałe związki, bardzo polecam...A jeśli ten talerz mówi o Was, to jeden jedyny czeka nas Was, wraz z kilkoma pojedynczymi egzemplarzami nowości w misiurowym sklepie: http://www.misiura-design.pl/sklep/?326,mars-i-wenus
Pomiędzy tu i teraz...
Ten ulotny moment, gdy mocniej czujesz, jak bije Ci serce, jak świeci słońce, albo jak bardzo smutno jest Ci w tym miejscu duszy do którego nie dopuszczasz innych.
Tu i teraz - uważność, obecność, świadomość, te wszystkie ważne słowa, które same z siebie czasem obezwładniają.
Jak często jesteś właśnie TAM, czyli TU i TERAZ?
Ja się staram, ale efekty bywają marne. Gdy próbuję medytować, słyszę cały świat wyraźniej niż siebie. Odkurzając myślę, o śmieciach, które jeszcze chcę wyrzucić. Gdy robię nowy talerz, już myślę o tym jak będzie wyglądał, gdy wyciągnę go z pieca.
Ale staram się.
Ostatnio moja uważność to cztery struny i metronom - nie da się być gdzie indziej, gdy szukasz rytmu - każdą zgubioną myśl od razu słyszę w fałszywym dźwięku...
A TY? jaką drogą idziesz w stronę najlepszego momentu żeby żyć?
Skoro post jest o uważności nie powinnam Wam tego pisać, bo to nie tu i teraz a ciut później, ale... w sklepie dziś pojawią się nowości, jeszcze ciepłe, prosto z pieca!
http://www.misiura-design.pl/sklep/
dobrego dnia!
