Pewnego dnia zorientowałam się, że mam w głowie chomika. Takiego małego wariata, który z korporacyjnym zacięciem biega w kołowrotku. Dyszy i czasem traci siły, ale biegnie na przód, poganiany sam przez siebie...
Czy tego pragnęłam zakładając swoją firmę? Zdecydowanie nie!
Wczoraj pięknie o swoim króliku pisała Kornelia z Lilu2art...
Tydzień temu na urodziny dostałam GO! Materializacja mojego chomika! Od tej pory uczę się całkiem nowych rzeczy o nim. Uwielbia szaleć, ale i niemniej czasu poświęca na sen i pałaszowanie smakołyków.
Przyklejam nos do szyby i od nowa definiuję pojęcie ZACHWYTU oraz RADOŚCI z małych rzeczy. Uczę się od niego, że jest czas na szybko, szybciej, do przodu i na całkiem piękne nicnierobienie.
Dzisiaj uczę się od mojego małego mistrza ZEN, a jutro poszkliwię Wam coś pięknego i ciepłego na święta...Pozdrawiam chomiki, króliki i wszystkich, którzy czują, że coś ich goni, ale nie zawsze mają ochotę na to się zgodzić :)
wtorek, 15 listopada 2016
piątek, 11 listopada 2016
zrób prezent na Święta
Do świąt jeszcze spora chwila, ale jeśli w te święta chcesz podarować swoim bliskim coś więcej niż prezent kupiony w biegu.
Jeśli chcesz podarować im swój czas, dobrą myśl i kawałek serca zaklęty w glinie, już dziś zarezerwuj swoje miejsce na świąteczne warsztaty Misiury w Pracownia SMAKU Jolanta Kleser!
Glina wymaga czasu - schnięcia, dwóch wypałów, nie toleruje pośpiechu, a więc musimy zacząć z pewnym wyprzedzeniem :)
Spotykamy się w niezwykłym miejscu, w kameralnej grupie- do zobaczenia? : )
Jeśli chcesz podarować im swój czas, dobrą myśl i kawałek serca zaklęty w glinie, już dziś zarezerwuj swoje miejsce na świąteczne warsztaty Misiury w Pracownia SMAKU Jolanta Kleser!
Glina wymaga czasu - schnięcia, dwóch wypałów, nie toleruje pośpiechu, a więc musimy zacząć z pewnym wyprzedzeniem :)
Spotykamy się w niezwykłym miejscu, w kameralnej grupie- do zobaczenia? : )
Zapisz się już dziś :) TU. Zostały tylko 3 miejsca :)!
środa, 9 listopada 2016
muskuły i zapasy, których nie ma : )
Sezon jesiennych ćwiczeń na muskuły uznaję za otwarty : )
W świat wędrują Wasze zamówienia wraz z moimi kaloriami, które spalam w drodze na pocztę : ).
I choć sklep Misiury wciąż solidnie zatowarowany a czas na listę grudniowych zakupów odległy, chciałam dać tylko znać co następuje: większość moich prac to pojedyncze egzemplarze. Wykonane z miłością, w długim procesie, z troską o detal, z radością, że realizuję swój kolejny pomysł.
Nie mam tajnego magazynu, w którym trzymam po set sztuk pater, mis...
Nie czekajcie do ostatniej chwili, ponieważ ilość moich zobowiązań w tej chwili stawia pod wielkim znakiem zapytania, czy uda mi się zrobić dla Was ich więcej i więcej :)
A zamiast pater mogę Wam zdradzić mały sekret... w pracowni praca wre i szykuję dla Was dwie niespodzianki w ilości większej niż jedna sztuka i... nie są to domki :)
No to tyle ogłoszeń.
Adres sklepu wciąż ten sam: http://www.misiura-design.pl/sklep/
pozdrawiam Was ciepło! :)
Misiura
W świat wędrują Wasze zamówienia wraz z moimi kaloriami, które spalam w drodze na pocztę : ).
I choć sklep Misiury wciąż solidnie zatowarowany a czas na listę grudniowych zakupów odległy, chciałam dać tylko znać co następuje: większość moich prac to pojedyncze egzemplarze. Wykonane z miłością, w długim procesie, z troską o detal, z radością, że realizuję swój kolejny pomysł.
Nie mam tajnego magazynu, w którym trzymam po set sztuk pater, mis...
Nie czekajcie do ostatniej chwili, ponieważ ilość moich zobowiązań w tej chwili stawia pod wielkim znakiem zapytania, czy uda mi się zrobić dla Was ich więcej i więcej :)
A zamiast pater mogę Wam zdradzić mały sekret... w pracowni praca wre i szykuję dla Was dwie niespodzianki w ilości większej niż jedna sztuka i... nie są to domki :)
No to tyle ogłoszeń.
Adres sklepu wciąż ten sam: http://www.misiura-design.pl/sklep/
pozdrawiam Was ciepło! :)
Misiura
poniedziałek, 7 listopada 2016
poniedziałek, 24 października 2016
dbaj o siebie
Jeśli w Twoim domu kiedyś/ pewnego dnia zamieszkała choroba, taka z wielotygodniowym pobytem w szpitalu, z
zagrożeniem życia bliskiej osoby i niepewnym jutrem, wiesz jak wiele siły to wymagało od Ciebie.
Żeby dać wsparcie osobie w chorobie, ale żeby samemu nie paść w rozpaczy, w niemocy.
Jak trudny był każdy dzień, gdy demony szeptały rzeczy przerażające i jak wspaniałe były chwile, gdy nadzieja budziła się w Tobie z całą siłą.
Wiesz, z ilu rzeczy zrezygnowałeś, żeby nie tracić sił i na jak wiele ich nie miałeś.
Jak zamieniłeś się w maszynę do zadań specjalnych.
Przeżyłeś to?
Ja tak...
I wytargana wtedy z gazety sentencja: „dbaj o siebie jak o osobę, którą kochasz”, sprawiała, że każdego dnia
starałam się nie zapomnieć też o sobie. To było równie trudne, jak wszystko inne.
Wiem jak często Ci cisi bohaterowie spoza szpitalnego łóżka nie dostają tyle samo wsparcia i ciepła, co chorujący, a bardzo go potrzebują.
Długo siedziała we mnie potrzeba, by podarować coś bliskim tych, którzy walczą o zdrowie, o życie, ale bałam się trywialności, albo niezrozumienia...
Ale odważam się, bo w glinie już to zapisałam.
Wszystkim Wam, nam i tym, którzy poczują, że treść z talerza coś otwiera w ich serca, dedykuję go
<3
zagrożeniem życia bliskiej osoby i niepewnym jutrem, wiesz jak wiele siły to wymagało od Ciebie.
Żeby dać wsparcie osobie w chorobie, ale żeby samemu nie paść w rozpaczy, w niemocy.
Jak trudny był każdy dzień, gdy demony szeptały rzeczy przerażające i jak wspaniałe były chwile, gdy nadzieja budziła się w Tobie z całą siłą.
Wiesz, z ilu rzeczy zrezygnowałeś, żeby nie tracić sił i na jak wiele ich nie miałeś.
Jak zamieniłeś się w maszynę do zadań specjalnych.
Przeżyłeś to?
Ja tak...
I wytargana wtedy z gazety sentencja: „dbaj o siebie jak o osobę, którą kochasz”, sprawiała, że każdego dnia
starałam się nie zapomnieć też o sobie. To było równie trudne, jak wszystko inne.
Wiem jak często Ci cisi bohaterowie spoza szpitalnego łóżka nie dostają tyle samo wsparcia i ciepła, co chorujący, a bardzo go potrzebują.
Długo siedziała we mnie potrzeba, by podarować coś bliskim tych, którzy walczą o zdrowie, o życie, ale bałam się trywialności, albo niezrozumienia...
Ale odważam się, bo w glinie już to zapisałam.
Wszystkim Wam, nam i tym, którzy poczują, że treść z talerza coś otwiera w ich serca, dedykuję go
czwartek, 6 października 2016
balony nad makowym polem
Z Agnieszką z Makowe Pole znamy się od czasu, gdy wyciągałam z pieca pierwsze nieporadne prace, które u mnie wywoływały falę krytycyzmu a u Agnieszki serdecznego zachwytu, jak napisała kiedyś: "Wszystko zaczęło się od makowego talerza, który uznałam za stworzony właśnie dla mnie :)Wizyta w misiurkowym sklepie sprawiła jednak, że straciłam głowę również dla cudownych małych domków i lampionów: )Nie wszystko, co przybyło do mnie od Misiury zostało ze mną - to są takie rzeczy, którymi chce się otaczać, ale też którymi chce się obdarowywać innych. Same w sobie są Darem. Emanują ciepłem i miłością. Przypominają o tym, co naprawdę ważne. A blog Misiury to miejsce, w którym uspokaja mi się oddech. Piękne, inspirujące, dobre. Jestem pewna, że odczujecie to, gdy tylko tam zajrzycie. I będziecie wracać po więcej :) " Czas mija, a ostatnio to ja wyciągnęłam z pudła zamówiony u Agnieszki prezent na 60-te urodziny mojej Mamy! Agnieszka, w ramie zamknęła tyle piękna, dobrej energii i detali ważnych dla Mamy, że łzom wzruszenia nie było końca.
To nie jest wpis o tym, żeby kupować prace mojej koleżanki : )
To jest wpis o tym, że są ludzie pięknie wrażliwi i utalentowani, którzy potrafią swoimi rękami wyczarować prezent, jaki trudno kupić w sklepie, w galerii handlowej...
Zajrzyjcie, jestem pewna, że podzielicie mój entuzjazm!
Agnieszko, dziękujemy <3
To nie jest wpis o tym, żeby kupować prace mojej koleżanki : )
To jest wpis o tym, że są ludzie pięknie wrażliwi i utalentowani, którzy potrafią swoimi rękami wyczarować prezent, jaki trudno kupić w sklepie, w galerii handlowej...
Zajrzyjcie, jestem pewna, że podzielicie mój entuzjazm!
Agnieszko, dziękujemy <3
poniedziałek, 3 października 2016
PRAWDA
ONA i ON i prosta prawda, nawet jeśli czasem kosmos nijak nie łączy się z siną dalą ♥
http://www.misiura-design.pl/sklep/?310,patera-on-i-ona
http://www.misiura-design.pl/sklep/?310,patera-on-i-ona
Subskrybuj:
Posty (Atom)






